Follow my blog with Bloglovin
Dzisiaj opowiem o pieniądzach w Hiszpanii – mianowicie jakie są tutaj wynagrodzenia i ogólnie warunki płacowe?

ZAROBKI OKREŚLANE ROCZNIE

W Hiszpanii podaje się zakres zarobków rocznych. Mnie na początku kosztowało trochę wysiłku zastanowienie się i wyliczenie tych zarobków na miesiąc, ale nabieram coraz więcej wprawy. Zarobki roczne podawane są brutto, czyli należy od nich odliczyć jeszcze składki, jednak są one zdecydowanie mniejsze niż w Polsce, na pewno nie dochodzą do 1/3 wynagrodzenia. Wysokość składek zależy od sytuacji rodzinnej, czy ma się dzieci, czy jest się po ślubie, itp, więc w każdym przypadku może być nieco inna.

14 CZY 12 PENSJI ROCZNIE?

Uwaga! Przy wyliczaniu miesięcznych zarobków na podstawie wynagrodzenia rocznego, warto się upewnić, czy jest ono płacone w 12 czy w 14 ratach. W Hiszpanii pracownik ma prawo do tzw. dwóch pensji ekstra – najczęściej w lipcu i w grudniu, na wakacje i na Boże Narodzenie. W niektórych firmach te dwa wynagrodzenia ekstra są rozłożone równomiernie na 12 miesięcy, czyli miesięczna pensja jest wyższa. Niby nie ma różnicy, bo tak czy siak wynagrodzenie w ciągu roku otrzyma się takie samo, ale można się rozczarować, gdy nagle się okaże, że nie otrzymujemy kwoty, której oczekiwaliśmy. Trzeba o tym pamiętać.

zarobki-w-hiszpanii

ZAROBKI WEDŁUG GRUPY ZAWODOWEJ

Najprościej mówiąc, w Hiszpanii istnieje coś takiego jak convenios colectivos. Ja bym to nazwała układami zbiorowymi pracy dla poszczególnych zawodów, określającymi m.in. warunki pracy, ilość dni wakacji i wynagrodzenie. Czyli osobno dla adwokatów, dla kelnerów, dla sekretarek. Co jest dla mnie niezrozumiałe to fakt, że ten sam zawód (weźmy na przykład sekretarkę) może mieć różne warunki pracy w zależności od branży firmy. Podaję wymyślony przykład: sekretarka pracująca w firmie metalurgicznej może mieć określone inne wynagrodzenie niż sekretarka w firmie produkującej długopisy, niezależnie od wielkości firmy, zakresu obowiązków, itp.

Według mnie to nie ma sensu, blokuje to wysokość wynagrodzeń, która owszem, może być negocjowana, ale jeśli firma nie ma ochoty dać pracownikowi podwyżki, to wie, że na jego miejsce szybko znajdzie kogoś, kto chętnie popracuje za wynagrodzeniem określonym w convenio.

Więcej szczegółów na temat convenio colectivo możecie przeczytać na świetnym blogu Hiszpania Consulting.

Całkiem często w ogłoszeniach o pracę jest podawany zakres zarobków, więc możemy sobie mniej więcej wyobrazić wynagrodzenie na danym stanowisku. Mi osobiście bardzo się podoba ten system, od razu wiesz czego możesz się spodziewać po danej firmie. Na pewno odsiewa to także wielu kandydatów, którzy po prostu danym wynagrodzeniem nie są zainteresowani.

PRACA W BANKU – PRESTIŻOWA.

PRACA ADMINISTRACYJNA – NIEDOCENIONA

Jako ciekawostkę podam też fakt, że praca w banku, w tzw. okienku, czyli obsługując klientów, jest uznawana w Hiszpanii za prestiżową. Wielu absolwentów np. prawa marzy o tym, by dostać etat w którymś z banków i żeby zasiąść przy stoliku, do którego będą podchodzić klienci.

Nie wiem czy to jest moja prywatna opinia czy też ogólne przekonanie, ale wydaje mi się, że w Polsce praca w okienku w banku nie jest widziana jako szczyt sukcesu. Oczywiście wszystko zależy i nie mam zamiaru nikogo obrażać, ale widziana jest raczej jako obsługa klienta, sprzedaż kredytów, itp i jestem przekonana, że warunki pracy na tym samym stanowisku w Polsce i w Hiszpanii się różnią (na korzyść Hiszpanii). Przecież często określamy atrakcyjność danej pracy przez pryzmat zarobków – być może tutaj tkwi różnica.

W Hiszpanii natomiast niewielkim poważaniem cieszą się stanowiska administracyjne. Tzw. administrativos nie zarabiają dużo (bardzo często minimalne wynagrodzenie!), ich praca widziana jest jako przekładanie papierków, nie bardzo ważna. To burzy mój wewnętrzny porządek, przecież bez sprawnego funkcjonowania działu administracji nie działałaby żadna firma!

Podsumowując: sądzę, że w Hiszpanii o wiele więcej osób wybrałoby pracę w obsłudze klienta w banku niż administracyjną (np. pracę w kadrach, w tym samym banku), a w Polsce odwrotnie. A może mi się tylko wydaje?

 

No dobrze, po takim nieco przydługawym wstępie przejdźmy do portfela.

zarobki-w-hiszpani

ŚREDNIE WYNAGRODZENIE W HISZPANII

Niestety nie znalazłam opracowania za poprzedni rok, dlatego musimy polegać na danych sprzed dwóch lat.

W roku 2014 średnie miesięczne wynagrodzenie w Hiszpanii wyniosło 1881 euro brutto, zgodnie ze stroną hiszpańskiego instytutu statystycznego.

Oczywiście wszystko zależy od kompetencji i od branży, ale powiedzmy sobie szczerze: łatwiej jest znaleźć pracę ze średnim wynagrodzeniem w Warszawie niż w Madrycie. W Polsce znam o wiele więcej osób zarabiających średnie polskie wynagrodzenie lub powyżej (i czasami znacznie powyżej), niż w Hiszpanii hiszpańskie. A może wiąże się to z faktem, że znam o wiele więcej osób pracujących na stanowiskach administracyjnych, które w Polsce są lepiej opłacane niż w Hiszpanii (relatywnie do kosztów życia w każdym z krajów).

RÓŻNICE POMIĘDZY PŁCIAMI

Ci co mówią, że kobiety i mężczyźni zarabiają tyle samo, nie mają racji, a w przypadku Hiszpanii na pewno.

To samo opracowanie instytutu statystycznego mówi, że średnie wynagrodzenie mężczyzn w 2014 wyniosło 2125 euro, a kobiet 1618 euro (brutto). Uwaga: zaznacza się, że średnia ilość godzin przepracowana w tygodniu przez mężczyzn to 39 h, a kobiet niecałe 34 h i że różnica wynika z faktu, że kobiety pracują na podstawie umów czasowych, w zawodach o niższych wynagrodzeniach. No i wszystko jasne 🙁

GDZIE SIĘ ZARABIA NAJWIĘCEJ?

Najłatwiej jest znaleźć dobrze płatną pracę w następujących wspólnotach autonomicznych: Madryt, Kraj Basków, Nawarra. Madryt wiadomo, jest stolicą i to tutaj znajduje się najwięcej firm, możliwości znalezienia dobrej pracy, a dwie kolejne wspólnoty cieszą się specjalnymi przywilejami podatkowymi. Zapytajcie jakiegokolwiek Hiszpana, które wspólnoty autonomiczne są najbogatsze, a na pewno Wam wymieni te trzy 🙂

GDZIE W HISZPANII ZARABIA SIĘ NAJMNIEJ?

Najmniej w regionach takich jak Ekstremadura, Wyspy Kanaryjskie, Baleary, Andaluzja.

WYNAGRODZENIE MINIMALNE W HISZPANII

Jako że jest ono ustanowione urzędowo i z góry, nie musimy czekać na wyliczenie statystyk.

W roku 2016 minimalne wynagrodzenie miesięczne wynosi 655 euro (przy 14 pensjach rocznie: 12 standardowych + wakacyjna i świąteczna), co daje 757 euro miesięcznie przy 12 płatnościach ze strony pracodawcy.

Źródło: TU.

WNIOSKI:

Nie wiem czy jest tu miejsce na jakieś wnioski.. Na pewno nie jest łatwo znaleźć pracę w Hiszpanii, sama się borykałam z tym problemem przez długi okres czasu. W końcu znalazłam, a teraz założyłam własną firmę tłumaczeniową. Wielu pracodawców wykorzystuje kryzys do tego, aby akumulować obowiązki z więcej niż jednego stanowiska na głowie jednej osoby. Jeśli ktoś ma stanowisko z jakąś minimalną (lub większą) odpowiedzialnością, może to być dość stresujące. I nie ma przebacz – Hiszpanie mają z tyłu głowy to, że na ich miejsce czeka cała armia kandydatów, więc na nic skarżenie się na nadgodziny czy stres.

 

Na pewno co jest bardzo przykre w Hiszpanii to fakt, że wiele osób, młodych i starszych, zgadza się na pracę w jakichkolwiek warunkach po to, aby móc się utrzymać, aby móc cokolwiek zarabiać. Nieważne są skończone studia, nieważne pokończone kursy czy jakiś konkretny zawód. I odważę się stwierdzić, że może być łatwiej znaleźć pracę osobie bez wykształcenia wyższego, tylko np. z zawodowym, powiedzmy na stanowisku fryzjerki niż na stanowisku biurowym (cokolwiek, administracja, marketing…) z aspiracjami na awans, tak jak ja sobie zawsze wyobrażałam moją karierę, gdy jeszcze mieszkałam w Polsce i pracowałam w strukturach biurowych 🙂 Po prostu wiele osób traci 8 godzin dziennie, a czasami i więcej, na wykonywanie pracy, której nienawidzą, ale nie mają tak naprawdę innej możliwości.

Drugim problemem, który obserwuję, jest przekwalifikowanie kandydatów. Jeśli ludzie nie mają pracy, to starają się czymś zapełnić czas, jakoś go wykorzystać. Robią więc różne szkolenia, podyplomówki, kursy. Skutkuje to ogólnym przekwalifikowaniem kandydatów do pracy, co moim zdaniem nie wróży dobrze: tysiące jeśli nie miliony osób z certyfikatami, zaświadczeniami i dyplomami, ale za to bez doświadczenia zawodowego. Nie muszę chyba nawet wspominać, że robią na tym swój interes wszelkiego rodzaju szkoły podyplomowe, akademie oferujące kursy i reklamujące się hasłami, że po takim i owakim kursie na pewno znajdziesz zatrudnienie.

szkolenia-w-hiszpanii

Z drugiej strony duże miasta, na przykład Madryt czy Barcelona, są pełne okazji, możliwości i jeśli mamy trochę szczęścia, które się do nas uśmiechnie, to możemy naprawdę dobrze wylądować zawodowo, rozwijać się i świetnie zarabiać. Trochę ruletka, gdyż szukając pracy na stronach typu infojobs (coś w stylu hiszpańskiej strony pracuj.pl) można się nieco podłamać, widząc, że na dane stanowisko zgłosiło się np. 1500 czy nawet 4000 kandydatów…

Czy macie doświadczenia w szukaniu pracy za granicą? W jakim kraju? A może w Hiszpanii? I może udało się Wam znaleźć dobrą pracę bez problemów?

Co sądzicie o hiszpańskich normach prawa pracy, podoba się Wam wizja 14 wynagrodzeń, a może wolicie standardowo, stałą pensję co miesiąc i w 12 płatnościach, ale za to nieco wyższą?

Jeśli macie jakieś pytania, to oczywiście zapraszam do ich zadawania. Lepiej w komentarzach niż w wiadomości prywatnej – być może na odpowiedzi skorzysta więcej osób.