Często na różnych forach czy grupach na Facebooku dotyczących Hiszpanii pojawia się takie pytanie.

Z jakim ubezpieczeniem zdrowotnym jechać do Hiszpanii?

Czy wystarczy wyrobić sobie „publiczną” kartę zdrowia tzw. EKUZ? Jest to Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego. A może lepiej kupić sobie jakieś prywatne ubezpieczenie?

Ja jestem zwolenniczką postępowania zgodnie z zasadą „przezorny zawsze ubezpieczony”. Dlatego zawsze poza granice kraju, w którym mieszkam, wyjeżdżam z kartą i ubezpieczeniem! To absolutna podstawa.

Jednak w tym momencie powstaje jeszcze pytanie:

Na wyjazd do Hiszpanii potrzebuję ubezpieczenia prywatnego czy publicznego? Ja podzielę się tutaj moim zdaniem i podstawowymi informacjami na temat ubezpieczeń, możesz potraktować je jako wskazówkę, oczywiście później postąpisz według własnego zdrowego rozsądku.

KARTA EKUZ – ubezpieczenie publiczne na wyjazd do Hiszpanii

Według mnie jest to jedna z rzeczy, o które koniecznie musisz zadbać, wyjeżdżając nie tylko do Hiszpanii, a w ogóle poza granice Polski. Mam na myśli kraje, w których możesz zostać objęty opieką medyczną w ramach tego ubezpieczenia europejskiego.

Karta ta upoważnia do bezpłatnego (w większości krajów!) leczenia w państwach, które ją honorują. Oczywiście chodzi o leczenie w przypadkach nagłych problemów ze zdrowiem, a nie leczenia, które sobie „zaplanujesz” na czas pobytu w Hiszpanii (bo np. czas oczekiwania na wizytę jest krótszy).

Do krajów tych należą (alfabetycznie, oprócz Polski rzecz jasna):

Austria, Belgia, Bułgaria, Cypr, Czechy, Chorwacja, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Islandia, Irlandia, Liechtenstein, Litwa, Luksemburg, Łotwa, Malta, Niemcy, Norwegia, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Szwecja, Szwajcaria, Węgry, Wielka Brytania (jeszcze…?), Włochy.

Kartę EKUZ możesz otrzymać jedynie w przypadku, gdy w Polsce przysługuje ci prawo do świadczeń medycznych, tj. jeśli jesteś ubezpieczony (lub zgłoszony do ubezpieczenia, np. przez członka rodziny).

Jak wyrobić kartę EKUZ?

Kartę wyrabia się w dość prosty sposób: najpierw należy wejść na stronę NFZ o TUTAJ i ściągnąć odpowiedni wniosek. Dostępne są dwa rodzaje, na pobyt czasowy (chodzi np. o urlop, przebywanie w innym kraju w związku z nauką lub z innych powodów) i na wyjazd w związku z wykonywaniem pracy.

Dostępne są także wzory wypełnionych wniosków, gdyby ktoś miał wątpliwość co należy gdzie wpisać.

Następne kroki są bardzo dobrze opisane na tej samej stronie NFZ: wypełniony wniosek można wysłać pocztą, mailem lub faksem do oddziału NFZ, wysłać za pomocą platformy ePUAP albo przedstawić osobiście w jednej z placówek NFZ.

Kartę możesz odebrać osobiście, na poczcie lub za pośrednictwem upoważnionej osoby (na podanej powyżej stronie znajdziesz wszystkie szczegóły jak to należy dokładnie zrobić).

EKUZ jak wyrobić wyjazd do Hiszpanii

Przy jakich dolegliwościach mogę skorzystać z karty EKUZ?

Czy jeśli mam rozwolnienie albo gorączkę, to mogę skorzystać z karty EKUZ? Grypa czy przeziębienie? Skąd mam wiedzieć, że moja „choroba” jest wystarczająco poważna, aby udać się do lekarza poza granicami Polski?

Moja odpowiedź jest następująca: jeśli czujesz, że Twój stan się pogarsza, jeśli nie wiesz jak możesz sobie pomóc i jeśli nie masz ze sobą apteczki podróżnej z lekami, które mogłyby Ci ulżyć, masz dwie możliwości. Pierwsza to udanie się do apteki (farmacia, są oznaczone zielonym świecącym na neonowo krzyżykiem, zwykle jest co najmniej jedna apteka na każdej ulicy – serio). Jeśli opowiesz farmaceucie o swoich dolegliwościach, może on Ci dać leki dostępne bez recepty, po których możesz poczuć się lepiej.

Może się też zdarzyć, że farmaceuta zaleci ci pójście do lekarza. W takim przypadku nie wahałabym się i od razu poszłabym do lekarza (oczywiście z kartą EKUZ!). Co jest właśnie drugim rozwiązaniem i co opisuję poniżej.

Oczywiście nie jest to reguła, ale wielu farmaceutów, szczególnie w większych i turystycznych miastach, mówi po angielsku! Jeśli chodzi o lekarzy, to zdarza się, że są w stanie porozumieć się po angielsku, w Madrycie jest też kilku lekarzy Polaków, ale najbezpieczniej by było, gdybyś udał się z kimś, kto zna język hiszpański.

W niektórych szpitalach widziałam plakaty umieszczone w gabinetach lekarskich, które miały rysunki i dolegliwości przetłumaczone na kilka języków (wśród nich polski i angielski), dlatego przy bardzo podstawowych dolegliwościach można by się było jakoś dogadać. Zaznaczam, przy podstawowych, takich jak ból gardła, głowy, różne dolegliwości żołądkowe czy sercowe (ale bez wgłębiania się w ich szczegóły).

Jeśli chorujesz na coś przewlekle, sprawdź przed wyjazdem jak nazywa się twoja choroba czy przypadłość po hiszpańsku. Jeśli bierzesz na stałe jakieś leki, to zapisz sobie łacińską nazwę substancji czynnej, zawsze to będzie łatwiej się porozumieć w razie konieczności. A lekarze i farmaceuci powinni zrozumieć bez problemu.

Dokąd mam się udać, jeśli jestem na wakacjach i coś mi się dzieje?

Urgencias – taki SOR, izba przyjęć, czy jakie jest teraz oficjalne nazewnictwo po polsku na to miejsce, gdzie możemy się zgłosić i poprosić o pomoc w przypadkach problemów ze zdrowiem. Najłatwiej wpisać po prostu nazwę miejscowości, w której się znajdujesz i dodać słowo „urgencias„. Możesz wpisać też słowo „hospital„.

Zanim konsultacja lekarska się odbędzie, upewnij się, że szpital/ przychodnia, w której się znajdujesz jest placówką publiczną. W przeciwnym przypadku możesz nie otrzymać zwrotu pieniędzy za usługę, jeśli będziesz korzystać z karty EKUZ.

W Hiszpanii w szpitalu publicznym zostaniesz przyjęty na oddziale SOR bezpłatnie.

Z doświadczenia wiem, że najprościej jest podjechać do najbliższego szpitala i udać się na Urgencias. Tam podchodzimy do okienka, które może się nazywać np. Admisiones, gdzie będziesz musiał powiedzieć co ci dolega, okazać dowód tożsamości (dowód osobisty lub paszport; prawo jazdy być może zostanie uznane, ale nie jest to dokument, którym powinieneś się legitymować), a także kartę EKUZ. Może to być nawet jej kserokopia.

Teraz opisuję procedurę, z którą spotkałam się wielokrotnie podczas pobytów w różnych szpitalach z moimi klientami, jednak w zależności od miejscowości, może się nieco różnić. Prawdopodobnie po krótkiej chwili zostaniesz wezwany do pokoju lekarskiego/pielęgniarskiego, gdzie zostanie ci zmierzone ciśnienie, temperatura i tym podobne podstawowe parametry, także w zależności od zgłaszanych dolegliwości. Będziesz musiał odpowiedzieć na kilka pytań związanych z twoim stanem zdrowia.

Twój przypadek zostanie zakwalifikowany według „pilności”, a co się z tym wiąże, będziesz musiał czekać więcej lub mniej czasu na przyjęcie. Zostaniesz pokierowany do odpowiedniej poczekalni i tam będziesz musiał nasłuchiwać czy nie wołają cię z żadnego gabinetu. Miej uszy otwarte – twoje imię i nazwisko może zostać wymówione przez hiszpańskich pracowników szpitala w zupełnie inny sposób!

EKUZ wyjazd do hiszpanii na wakacje

Mam kartę EKUZ, ale zostawiłem ją w Polsce, a zachorowałem w Hiszpanii. Co mogę zrobić?

W takiej sytuacji powinieneś wyjaśnić w okienku Admisiones zaistniałą sytuację. Zwykle nie ma żadnego problemu z przyjęciem takiego pacjenta, ale osoba taka dostaje wyznaczony termin, najczęściej jest to tydzień, na dostarczenie karty EKUZ do odpowiedniego miejsca (zwykle to nie jest to samo okienko, w którym zostaliśmy obsłużeni na SOR, Urgencias, a raczej administracja szpitala), pod rygorem konieczności opłacenia z własnej kieszeni otrzymanej pomocy lekarskiej. Kartę można dostarczyć nawet mailem (skan) lub faksem (jeśli ktoś jeszcze tego używa, szpitale tak). Ale koniecznie sprawdź jakie zasady obowiązują w danym szpitalu.

Byłam w różnych szpitalach na Urgencias kilkadziesiąt razy z polskimi pacjentami i jeszcze nigdy nie spotkałam się z odmową przyjęcia na podstawie karty EKUZ ani z koniecznością zapłaty przez pacjenta za pomoc lekarską. Nawet jeśli pacjent nie miał przy sobie akurat karty.

Kluczowe jest, aby karta EKUZ była ważna podczas wizyty w szpitalu (jej data ważności musi obejmować datę udzielenia świadczenia medycznego). Lepiej mieć kartę przygotowaną przed wyjazdem.

Ubezpieczenie zdrowotne prywatne, na wyjazd do Hiszpanii

Gdy mieszkałam w Polsce i wyjeżdżałam na urlop do innego kraju, zazwyczaj kupowałam sobie ubezpieczenie podróżne także prywatne. Ja to robiłam za pośrednictwem mojego banku (po zalogowaniu się miałam opcję wykupienia ubezpieczenia podróżnego). Takie ubezpieczenie najczęściej można wykupić nawet przez internet i wiele firm pozwala na jego wykupienie nawet podczas pobytu w innym kraju (wtedy oczywiście obowiązuje od momentu jego wykupienia i czasami bywa droższe niż gdybyśmy je wykupili jeszcze przed wycieczką).

Ja przyznam się, że nie sprawdzałam jakoś szczególnie warunków ubezpieczenia, nie porównywałam ich z innymi ubezpieczeniami itp, ale po przemyśleniu dodaję, że warto to zrobić. Nie pamiętam już teraz ile płaciłam za takie prywatne, dość podstawowe ubezpieczenie na wyjazd, ale wydaje mi się, że na tygodniowy wyjazd wynosiło ono kilkadziesiąt złotych.

W przypadku konieczności udania się do lekarza będziesz musiał zapłacić za wizytę z własnej kieszeni, wypełnić wniosek o zwrot pieniędzy (dostarczając do niego dokumenty wymagane przez firmę ubezpieczeniową, warto sprawdzić przed wyjazdem co to ma być, żeby na przykład poprosić o fakturę zamiast paragonu w przychodni lekarskiej, z której będziesz korzystać) i poczekać na zwrot – przynajmniej taka była procedura w przypadku ubezpieczenia, które wykupiłam ja.

Nie mam żadnej konkretnej firmy ubezpieczeniowej do polecenia.

Ja sama obecnie posiadam ubezpieczenie prywatne w firmie Adeslas, z którego korzystam w Hiszpanii, ale w przypadku konieczności ma też ono pokrycie kosztów leczenia (jeśli dobrze pamiętam) na całym świecie. Na cały świat się póki co nie wybieram, ale w Europie jak najbardziej obowiązuje.

Oprócz tego podczas podróży poza Hiszpanię zawsze mam aktualną kartę tarjeta sanitaria europea, czyli hiszpański odpowiednik EKUZ (prowadzę firmę w Hiszpanii i to tutaj odprowadzam składki i mam ubezpieczenie).

Sporty ekstremalne

Tutaj sprawa jest już zupełnie inna! Jeśli uprawiasz sporty ekstremalne, moim zdaniem ubezpieczenie prywatne, dodatkowe, jest absolutnie konieczne… Zarówno jeśli chodzi o następstwa nieszczęśliwych wypadków, jak i koszty leczenia, które mogą się pojawić i może się okazać, że ani Polska ani Hiszpania nie będą chciały ich pokryć… Trochę sobie gdybam, ale lepiej mieć zabezpieczenie.

Wykupując ubezpieczenie prywatne warto sprawdzić, czy w jego zakres wliczają się także koszty leczenia czy uszczerbku na zdrowiu powstałe w wyniku uprawiania sportów ekstremalnych. Oczywiście to jest tylko moja opinia, każdy zrobi jak uważa.

NUMER RATUNKOWY W HISZPANII:

112 – ogólny numer ratunkowy – awaryjny, pod którym można zgłosić zarówno problem ze zdrowiem (zamówić karetkę), jak i wypadek drogowy czy pożar, można skontaktować się z policją, otrzymać pomoc w jakiejkolwiek sprawie awaryjnej wymagającej interwencji służb.

Na koniec dodam jeszcze, że zwykle jestem bardzo zadowolona z opieki medycznej udzielonej w Hiszpanii mnie i moim klientom. Miłe traktowanie, od razu kilka badań, widać, że lekarze się przejmują pacjentem… Do minusów można zaliczyć długi czas oczekiwania w poczekalni w szpitalu, ale… Gdzie nie trzeba długo czekać? Raz usłyszałam jak pielęgniarze rozmawiali ze sobą że pacjenci byli niecierpliwi, bo musieli długo czekać, ale akurat w „rejonie” szpitala doszło do trzech poważnych wypadków komunikacyjnych i to poszkodowanym w tych wypadkach musieli udzielić pomocy jako pierwszym. Dodam, że to był akurat bardzo deszczowy dzień, co w Madrycie nie jest zbyt częste, a ja sama jadąc tego dnia do pracy utknęłam w godzinnym korku tam, gdzie zwykle przejazd zajmuje mi chwilę.

Jako kolejny „minus” (?) mogę uznać fakt, że wielu lekarzy na różne bóle i dolegliwości przepisuje pacjentom… paracetamol (czasami na zmianę z ibupromem, co 4 godziny). Uznaję, że lekarze wiedzą co robią, że najważniejsze jest to, żeby lekarz obejrzał pacjenta i sprawdził czy nic mu nie dolega „wewnątrz”, ale kilka razy naprawdę bardzo mnie to zaskoczyło. Miałam kiedyś zapalenie ucha, dostałam zalecenia brania ibupromu co 8 godzin przez 3 dni. Jak lekarz zalecił, tak zrobiłam, zapalenie ucha przeszło, ale… może by mi przeszło i bez tego? A mój żołądek by nie musiał przyjmować tyle tego ibupromu? Mam wrażenie, że są to jedne z najczęściej przepisywanych leków. Na wszystko. Ale jak mówię: nie kwestionuję wiedzy lekarzy, to oni studiowali i domyślam się, że wiedzą co robią.

Jestem w Hiszpanii i mam problem, nie mówię po hiszpańsku. Co zrobić?

Jeżeli jesteś w Hiszpanii albo w Madrycie i potrzebujesz pomocy, a nie mówisz po hiszpańsku, możesz skontaktować się z którymś z tłumaczy przysięgłych j. hiszpańskiego, których umieściłam we wpisie Tłumacze hiszpańskiego w Hiszpanii. Są podzieleni według miast, w których mieszkają i prowadzą działalność. Być może akurat któryś z nich jest blisko?

Jeżeli znajdujesz się w Madrycie, możesz skontaktować się z moją znajomą, Jolą, która bardzo dobrze zna hiszpański, świetnie orientuje się w Madrycie i zna realia hiszpańskiej biurokracji. Jeżeli np. potrzebujesz pomocy w tłumaczeniu podczas wizyty u lekarza, zadzwoń lub napisz do niej na numer +34 654 637 660 i być może akurat Jola będzie miała wolny moment, aby pójść z tobą.

***

Czy zwykle wykupujesz ubezpieczenie medyczne przed przyjazdem do Hiszpanii i ogólnie przed wakacjami? A może uważasz, że to głupota i strata pieniędzy?

 

Jeżeli Hiszpania zajmuje szczególne miejsce w Twoim sercu,

kliknij „Lubię to” przy moim fanpage, będzie mi bardzo miło!