//Ticket regalo – czyli co zrobić z nietrafionym prezentem w Hiszpanii?
wymiana nieudanych prezentów

Ticket regalo – czyli co zrobić z nietrafionym prezentem w Hiszpanii?

Z okazji nadchodzących świąt postanowiłam, że podzielę się jakimś świątecznym hiszpańskim zwyczajem. No dobrze, to nie jest tylko świąteczny zwyczaj, jest praktykowany przez cały rok 🙂

Mianowicie TICKET REGALO. Ticket to nic innego niż paragon, a regalo oznacza prezent. Jest to paragon, który dołączany jest w sklepie do zakupu dowolnego przedmiotu przeznaczonego na prezent. Powiedzmy, że kupuję dla mojego teścia koszulę. Wybieram markę, kolor, krateczki czy kropeczki, rozmiar… No ale nie zawsze muszę trafić, prawda? Proszę więc w sklepie o ów ticket regalo i dostaję załączony do prezentu paragon, na którym jest data zakupu, nazwa prezentu, sklepu, itp, ale nie ma jego ceny. Jeśli prezent nie spodoba się teściowi, pójdzie on do sklepu i wymieni sobie koszulę. Oprócz tego ja jako nabywca dostaję zwykły paragon fiskalny.

Proste? Tak!

Praktyczne? Jeszcze bardziej!

Teść zobaczy cenę koszuli? Tak, no przecież musi ją wymienić. Ale nikt nie robi z tego powodu dramatu.

wymiana prezentów świątecznych

Hiszpanie są wyluzowani na tym punkcie – nikt się jeszcze nigdy nie obraził za wymianę prezentu podarowanego z ticket regalo, przecież po to one są! Raczej nikt się też nie obraża za cenę, czy za niska, za wysoka… Pfff, kto by się przejmował takimi małostkami. Ważne, że ktoś poszedł, kupił nam prezent, poświęcił czas, a NAJWAŻNIEJSZE jest to, że gdy taki prezent nam się nie podoba, możemy iść do sklepu i wybrać sobie coś co nam się naprawdę przyda czy spodoba.

Filozofie są różne, zależy jak głęboka jest nasza znajomość z osobą obdarowującą, jeśli jest to np. ubranie i widzimy, że rozmiar absolutnie nam nie pasuje, to można od samego początku przyznać, że wymiany dokonamy. Jeśli kogoś nie znamy aż tak dobrze lub nie chcemy się przyznawać, to można iść prezent wymienić później.

Jak to działa? Idziemy do sklepu z nieudanym prezentem i oczywiście z ticket regalo. Szukamy na półce naszego prezentu, patrzymy ile kosztuje, żeby wiedzieć co możemy sobie wybrać (lub po prostu pytamy się w kasie na jaką wartość jest ticket regalo). Wybieramy sobie „nasz” prezent, idziemy do kasy i dokonujemy wymiany (pan lub pani kasjerka dokona odpowiednich transakcji, da nam odpowiednie paragony). Jeśli wybrana przez nas rzecz jest tańsza, to (zwykle) dostaniemy kartę prezentową na kwotę, której nie wydaliśmy. Jeśli jest droższa, to rzecz jasna będziemy musieli dopłacić. Takie proste!

Wyobraźcie sobie ile takich transakcji wymian jest dokonywanych po Bożym Narodzeniu! I jest to coś całkiem normalnego.

wymiana prezentów świątecznych

Czy ja kiedyś dokonałam wymiany? Teraz do głowy przychodzą mi dwie rzeczy. Mój mąż kupił mi kiedyś buty, wymarzone adidasy. Nie wiedział jednak jaki mam rozmiar stopy. Czy to mu przeszkodziło w podarowaniu mi butów? Nie. Kupił rozmiar 39, a ja gdy zobaczyłam te buty zaczęłam się śmiać, bo noszę 36. Nic nie szkodzi, poszłam wymieniłam. Innym razem kupił mi damską koszulkę piłkarskiej reprezentacji Hiszpanii, wybrał S, ale okazało się, że bardziej mi pasuje XS. Poszliśmy razem i wymieniliśmy. Zobaczyłam ile kosztuje? Tak. Jest dramat? Nie. Ludzie mają większe problemy. Naprawdę w Hiszpanii życie jest bardziej wyluzowane.

No dobrze, ja tak piszę, że bardziej wyluzowane, bo nie słyszałam nigdy, żeby coś takiego istniało w Polsce w jakimś sklepie, a może ktoś się spotkał z takim udogodnieniem dla darującego i obdarowanego? (Hehe, zabrzmiało kodeksem cywilnym, umowa darowizny) Nawet nie wiem jak taki paragon prezentowy mógłby się w Polsce nazywać. A w innych krajach istnieje taka możliwość? I jest tak popularna jak w Hiszpanii?

Mam nadzieję, że polskie sklepy jak najszybciej wprowadzą takie rozwiązanie, jest to niezwykle praktyczne, nieużytecznym prezentom mówimy NIE 🙂 Nawet nie musimy ich potem chować w piwnicy ani sprzedawać (chyba każdy słyszał o poświątecznych wyprzedażach nieudanych prezentów na allegro, itp), idziemy do sklepu i wybieramy sobie coś fajnego, jestem przekonana, że nawet w sklepie ze śrubkami znalazłabym dla siebie coś przydatnego!

Uczysz się hiszpańskiego? A może chcesz zacząć się uczyć tego języka?

Mam coś dla Ciebie: bezpłatny mini kurs hiszpańskiego, na który możesz się zapisać w każdej chwili!

Wiem, że moi czytelnicy są na różnych poziomach języka, dlatego przygotowałam mini lekcje na wszystkich poziomach, od początkującego A1 do poziomu C2. Na pewno znajdziesz coś interesującego dla siebie!

bezpłatne lekcje hiszpańskiego online