Być może niektórzy zastanawiają się, jak to jest mieszkać w Hiszpanii… Tak jak życie w Warszawie i w Krotoszynie to nie to samo (i nie mówię, że jedno jest lepsze od drugiego!), to warunki w różnych hiszpańskich miastach też są różne. Jeśli zastanawiasz się, gdzie wyemigrować lub wyjechać na Erasmusa, to ten wpis jest dla Ciebie!

Poprosiłam kilka blogerek mieszkających w Hiszpanii o opisanie plusów i minusów życia codziennego w różnych miastach Hiszpanii. Dorota z bloga Kropla Arganu miło mnie zaskoczyła i napisała obszerny  i bardzo interesujący wpis na ten temat, zobaczcie sami:

 

Granada. Moje plusy i minusy

dsc_0889

Cześć. Mam na imię Dorota. Prowadzę bloga o Maroku z pasji i z wiedzy. Ale od 2004 r. z przerwami mieszkam w Hiszpanii w Granadzie o której możesz przeczytać tutaj, gdyż na moim blogu przewija się też Hiszpania. To już na tyle długo by dobrze poznać plusy i minusy tego miasta. Większość Polaków co tu mieszkają potwierdza, że rzeczywiście są takie jakie wymienię. Zatem jedziemy.

 

PLUSY

Lokalizacja

Uważam że Granada ma dobre położenie z którego jest łatwy dostęp do innych ważnych zakątków Andaluzji. Świetna infrastruktura, autostrady, częste i punktualne połączenia autokarowe zapewniają łatwe dotarcie o wiele dalej. Także do Afryki do Maroka. 150 km stąd jest Málaga i najbliższe międzynarodowe lotnisko z którego latam do Berlina udając się do Polski. Goście co mnie odwiedzają, twierdzą, że mieszkam w świetnej bazie wypadowej.

 

Góry i morze. Masz jedno i drugie

W płaskiej jak decha Polsce nieważne gdzie mieszkasz – musisz wybierać. W Granadzie masz jedno i drugie. Do gór Sierra Nevada, u których stóp leży miasto masz dojazd w 30 min. Możesz chodzić po górach, zdobywać 3-tysięczniki, zwiedzać górskie wioski Alpujarras, wspinać się, a nawet jeździć na nartach. Przez pół roku leży tam śnieg (tak, na południu Hiszpanii) i działa dobrze przygotowany kurort narciarski.

 

Nad morze dojedziesz w niecałą godzinkę. Masz dostęp do nadmorskich miejscowości takich jak Calahonda, Salobreña, Almuñecar i plaż na których jest mniejszy tłok niż gdzie indziej.

 

Zabytki. Alhambra i styk kultur

W Granadzie obcujesz z architekturą wielokulturową. Głównie arabską i cygańską. Czujesz się jak na wakacjach, jak w miejscu bajkowym z 1001 nocy. Emirat Granady był ostatnim bastionem Maurów na Płw. Iberyjskim do końca średniowiecza. Znajdziesz tu najlepiej zachowane arabskie zabytki w Europie.

 

Alhambry nie trzeba przedstawiać. Jako osoba zameldowana w Granadzie, także cudzoziemiec z dowodem tożsamości N.I.E. masz prawo do darmowego jej zwiedzania w każdą niedzielę po południu.

s6306296

Możesz się wybrać na spacer starówką położoną na wzgórzach Albaicín lub cygańską dzielnicą Sacramonte, gdzie są pokazy flamenco lub zwiedzać katedry z przełomu średniowiecza i renesansu.

 

Piękne widoki. Raj dla fotografów

Każdy kto kocha fotografię (teraz to większość ludzi i prawie każdy bloger) znajdzie tu wspaniałe obiekty i inspiracje. Będąc w zabytkowych miejscach gdzie się tylko odwrócisz – jest pięknie. Granada położona jest na wzgórzach i ma wiele punktów widokowych zwanych „los miradores„. Możesz o każdej porze podziwiać z góry Alhambrę, widok na miasto, ośnieżone szczyty Sierra Nevada i zachody słońca. Słuchając czyjejś gry na gitarze bo w najładniejszych miejscach pojawiają się uliczni muzycy. Oczywiście je fotografować.

Kultura sztuka, rekreacja, zakupy

Granada jest pełna domów kultury i rozrywki, kin, teatrów, filharmonii, centrów sportowych, fitness klubów, biur organizujących lokalne wycieczki, wielu sklepów, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie.

Ma bary gdzie zobaczysz flamenco na żywo. Ma park nauki El Parque de las Ciencias, który jest świetną atrakcją dla dzieci. Możesz zobaczyć wiele lokalnych imprez co latem odbywają się na ulicy. Są atrakcje darmowe, płatne a w większości za przystępną cenę.

 

Nauka (możesz być tym kim chcesz)

Granada ma jeden z najstarszych uniwersytetów w Europie założony na początku XVI w. Są na nim wszystkie wydziały i kierunki. Przyjeżdża tu wielu studentów z zagranicy, stypendystów i erasmusów. Miasto jest typowo studenckie i to co oferuje jest głównie dla studentów.

 

Jest tu masa innych szkół, akademii i organizowane są kursy dosłownie wszystkiego. Chcesz się nauczyć czegoś nowego. Zrobić Master czy doktorat? Przygotować się do egzaminów oposiciones? Nauczyć języka obcego, programować, fotografować czy tańczyć flamenco? Proszę bardzo. Na pewno znajdziesz gdzie. Szkoły są płatne a ofert tyle, że są już niczym spam. Musisz z głową wybierać co warto a co nie. Bo szkoły rosną jak grzyby po deszczu by zarabiać na największym minusie Granady o którym będzie w MINUSACH.

 

Bary. Tapas gratis

W całej Granadzie jest mnóstwo barów gdzie skosztujesz lokalnej kuchni. Jak dobrze poszukasz to w dobrej cenie. Tutaj dostaniesz tapas gratis, czyli aperitiw dodawany do piwa, wina lub napojów orzeźwiających. W innych miastach musisz za niego płacić osobno. Gdy mieszkasz tu dłużej to dobrze wiesz gdzie jest najlepszy tapas. Czasem może być on na tyle duży, by się nim najeść. W skrócie – wieczorem jest gdzie wyjść ze znajomymi a nocne życie bardzo bogate.

 

Tańsze mieszkania

Możesz tu wynająć mieszkanie taniej niż w innej części Hiszpanii. Jak dobrze poszukasz to da się znaleźć kilkupokojowe duże mieszkanie na wynajem za 350-450€. Znajomi z Polski mówią, że u nas za tyle wynajmiesz co najwyżej kawalerkę. To też zależy od dzielnicy czy stanu budownictwa ale może być różnie. Okazje są i warto korzystać. Choć większość mieszkań ma jeden minus, o którym też będzie.

 

MINUSY

 

Brak perspektyw zawodowych

Przy tym minusie największe plusy wysiadają. Cała reszta minusów się chowa. Gdyby nie ten, to w Granadzie można by całkiem fajnie żyć. Co da Ci piękna architektura, widoki, rozwijanie pasji i te wszystkie kursy skoro w Granadzie pracy nie ma. Za to wolnych rąk do roboty jest masa.

 

Dobrych ofert jest bardzo mało. Na auxiliar administrativo, kasę w supermarkecie, pracę w hotelu czy sklepie jest… kilka tysięcy kandydatów na jedno miejsce!!! Porządne stanowiska są dawno obsadzone a dostęp do nich zamknięty. Trudno gdziekolwiek się dostać. Firmy już nie przyjmują wydrukowanych CV i samodzielnych kandydatur, by nie robić bałaganu w dokumentach i nie ryzykować z prawem o ochronie danych osobowych. Odsyłają Cię do internetu i aplikacji online gdzie i tak przepadniesz w tłumie.

 

Zawody najczęściej poszukiwane to… akwizytor „puerta fria”, ekspert od wciskania ludziom wszelkiego badziewia i naciągania ich także na ulicy za prowizję, potem bez gwarancji jej dostania. Zarobki należą do najniższych w Hiszpanii. Umowy zazwyczaj śmieciowe i na czarno.

 

Ludzi nakręca się do zakładania własnej firmy. Ale wszyscy co w Granadzie takie prowadzą mówią, że ciężko im idzie. Są tacy co wbrew ostrzeżeń podejmują ryzyko. Jednak wiele małych firm szybko upada przez brak klientów. Zamknięte koło.

 

Najlepszym interesem jest chyba…otwarcie szkoły czegokolwiek. Ludzie już nie zarabiają na robieniu czegoś lecz uczeniu innych jak coś zrobić. Tylko czy ich uczniowie nową umiejętnością znajdą miejsce na rynku pracy?

 

Nie twierdzę, że to musi Cię spotkać. Znam osoby, nawet z bardzo bliskiego grona, które dobrą pracę znaleźli… właśnie tu. Wszystko zależy od fachu, umiejętności, bardziej bycia odpowiednią osobą w odpowiednim miejscu i czasie oraz szczęścia, że szukają akurat kogoś jak Ty.

 

W Granadzie jest parę międzynarodowych korporacji, w których pracuje się w języku angielskim, które cały czas rekrutują różnych account managerów etc. Jeśli jesteś specjalistą, naukowcem, przedsiębiorcą od czegoś nietypowego to od niedawna działa tu park technologiczny El Parque Tecnológico de la Salud – nowoczesne centrum nauki i technologii. Nawet tzw. „trzeci świat” potrzebuje określonych specjalistów.

 

Pogoda (tak, dobrze czytasz)

Myślisz, że Hiszpania to zawsze słońce i ciepło a zima jest łagodna? Nie. W Granadzie pogoda przechodzi ze skrajności w skrajność co jest niekomfortowe. To przez bliskość gór.

 

Zima trwa pół roku. Nie ma minusowych temperatur, ale ja czuję tu ogromne zimno. Temperatura spada poniżej 10 stopni. Potrzeba takich samych zimowych ciuchów co w Polsce, ubioru na cebulkę czy odzieży termicznej. Czasem zimą zdarzają się ocieplenia. Ale bardzo zimno jest zawsze w nocy, rano i wieczorem,  nawet…w południe w cieniu.

 

Gdy w górach pada śnieg to w mieście pada deszcz. Pamiętam jak w którymś roku lało przez 3 miesiące i nie było prawie słońca.

 

Lato jest bardzo upalne. Temperatury są powyżej 40 stopni. Teraz nie możesz wytrzymać z mega – gorąca. Jesteś w piekle. Dlatego w środku dnia ulice są puste.

 

Okresy przejściowe są krótkie. Jest bezpośredni  skok z zimy w lato i odwrotnie. Zrzucasz gruby płaszcz, by od razu wyjść w krótkim rękawku. Łatwo się przeziębić.

 

Wiosna z pozoru jest przyjemna. Ale maj i czerwiec to okres alergii na pyłki traw i drzew oliwnych, na którą ja mam nieszczęście cierpieć. Którą każdy może tu podłapać. Nie cieszy natura budząca do życia. Zapylone powietrze jest zabójcze, nie ma przed nim ucieczki. Przez ponad dwa miesiące dusisz się i smarkasz. Medycyna tradycyjna i naturalna są bezradne.

 

Najprzyjemniejsza jest jesień. Temperatura optymalna, jest słonecznie, 20-30 stopni. Alergia przechodzi. Najlepszy czas do życia. Tylko szkoda, że trwa tak krótko.

granada-4estaciones-del-ano

Świetny obrazek autorstwa Doroty obrazujący pory roku w Granadzie: el invierno – zima, la primavera – wiosna, el verano – lato, el otoño – jesień.

 

Zimne domy. Kiepskie ogrzewanie lub jego brak

Architektura dostosowana jest do ochrony przed upałami. Domy są zimne i zacienione. Jednak uważam, że na zimę też powinny być przygotowane, bo jest ona tu długa. Nie są.

 

Wiele mieszkań nie ma ogrzewania. Albo ma prowizoryczne – klimatyzatory czy elektryczne piecyki. Centralne jest tylko w nowoczesnym budownictwie gdzie wynajem jest droższy nie mówiąc już o rachunkach. Włączane tylko rano i wieczorem. Wciągu dnia radź sobie sam.

 

Zapomnij o chodzeniu zimą po domu na golasa czy spaniu w lekkiej koszulce. Ciepły sweter a pod spód odzież termiczna dla sportowców. Nie mówiąc już o kąpieli.

 

O tym jak sobie z tym radzić jest wpis na moim blogu.

 

Centrum miasta nie dla kierowców i rowerzystów

Granada ma bardzo dobrą komunikację miejską – autobusy, którymi dojedziesz wszędzie. Od kilku lat powstaje tu tramwaj i metro. Choć prace nad nim stanęły z braku funduszy. Okoliczne drogi, miejska obwodnica są bardzo dobre.

 

Ale jeśli masz samochód to używasz go tylko w drodze na przedmieścia albo za miasto. Dostać się do centrum to utrapienie. Bo mnie ma gdzie go zostawić. Parkingi w centrum są płatne i drogie lub zajęte. W weekendy po południu są za darmo. Ale toczy się walka o każde wolne miejsce. Musisz tracić czas na szukanie go i nie masz gwarancji, że znajdziesz.

 

Większość ulic w centrum jest zamknięta dla ruchu. Mogą wjeżdżać tylko autobusy, taksówki, motory a autami tylko osoby co tam mieszkają. To jest tym uzasadnione, że Granada licząca ponad 300 tys. mieszkańców jest miastem ściśniętym. Ulice są bardzo wąskie. Jest na nich tłok i chaos. Dlatego przez pomyłkę łatwo wjechać w zabronione miejsce i dostać mandat. Ponoć to celowe, bo miasto nie ukrywało, że chce łatać swój budżet zaostrzając kontrolę drogówki.

 

Wybierając się do centrum lepiej pojechać autobusem. Dlatego tak bardzo popularne są motorynki, które wjadą wszędzie i zawsze znajdą parking. Lecz robią dużo hałasu.

_dsc0413

Dobry też jest rower ale minusem jest brak ścieżek w centrum i częste kradzieże nawet tych dobrze zapiętych. Mnie raz to spotkało a gdy zgłaszałam komentarz policji był taki „Nie możemy znaleźć skradzionych samochodów i motorów więc co dopiero rower.” Ostatnio zabroniono jazdy rowerem w paru miejscach. Można za to nawet dostać mandat. Musisz przebijać się chodnikiem między pieszymi lub ma ulicy ryzykować w korkach.

 

NEUTRALNE

 

Język

 

Większość miejscowych nie mówi po angielsku. Zwłaszcza starsi. Ludzie w sklepach i urzędach zwykle w nim nie mówią. W turystyce trochę lepiej, ale na podstawowym poziomie. By tu żyć musisz się nauczyć hiszpańskiego. Koniec i kropka. Na szczęście kursów językowych jest dużo a poznając ludzi możesz nauczyć się od nich lub systematycznie samemu siąść do nauki.

 

Jednak w ostatnich latach w Hiszpanii rośnie świadomość, że znajomość angielskiego jest ważna. Z nim łatwiej o pracę co dotyczy wspomnianych korporacji. Mieszkając długo w Granadzie, mimo że nauczysz się hiszpańskiego jest ryzyko zapomnienia angielskiego. Przez to, że nie masz gdzie praktykować. Kolejne błędne koło. Na pomoc przybywają kursy oraz konwersacje językowe, które np. studenci z zagranicy organizują między sobą. Czuje się powrót do angielskiego.

 

Służba zdrowia

 

Gdziekolwiek mieszkamy, ważne jest dla nas zdrowie. Ogólnie jestem zadowolona z działania przychodni w Granadzie i usług Servicio Andaluz de Salud. Ale trudno ocenić jakie są plusy a jakie minusy, bo sytuacje tu są bardzo różne.

 

Służba zdrowia oferuje pacjentowi dość dużo i traktuje go po ludzku. Większość leków jest 100% refundowana. Ale jak umawiasz się na wizytę u lekarza na godzinę to często są opóźnienia i musisz dłużej czekać. Potem masz rozwalony dzień. W momencie opóźnienia lekarze się spieszą by nadrobić. Wizyta nie jest na spokojnie. W przychodni najczęściej doświadczam niepunktualności Hiszpanów. Bo w innych sytuacjach byli bardzo punktualni.

 

O służbie zdrowia będę mogła powiedzieć więcej później. Czeka mnie poród w Hiszpanii w jednym z granadzkich szpitali. Gdy będę po wszystkim, napiszę osobny tekst o tym jak wygląda prowadzenie ciąży w Andaluzji.

 

A potem jeśli nadal tu zostanę – szukanie plusów i minusów Granady z punktu widzenia rodziców z dziećmi.

 

Dorota Strzelecka

Zajrzyj do Doroty:

Kropla Arganu

Facebook Fanpage

Zapraszam do polubienia miejsc Doroty w internecie – na pewno nie pożałujecie, ja u Doroty najbardziej lubię ciekawostki dotyczące życia w Maroku i jej piękne zdjęcia, sporo z nich z Hiszpanii!

Wszystkie zdjęcia i grafika są autorstwa Doroty.