Co jakiś czas wysyłam maila z zebranymi przeze mnie ofertami pracy w Hiszpanii do osób, które sobie zażyczyły takie powiadomienia otrzymywać. Jeśli jeszcze się nie zapisałeś, to możesz zrobić to TUTAJ. Czasami w odpowiedzi na wysłaną ofertę pracy otrzymuję wiadomości z różnego rodzaju pytaniami. Postanowiłam zebrać je w tym wpisie, aby więcej osób mogło skorzystać z informacji, które przekazuję pobocznymi kanałami moim czytelnikom 😉

Gdzie szukać wakacyjnej pracy w Hiszpanii?

Przede wszystkim polecam szukanie w miejscach, gdzie jest możliwa duża rotacja personelu oraz gdzie w okresie wakacyjnym może przewijać się większa ilość ludzi (m.in. turystów). Będą to wszelkiego rodzaju bary, restauracje, lodziarnie, kawiarnie, itp przy reprezentacyjnych ulicach miast, to samo ze sklepami każdego rodzaju (pamiątki? świetnie. Sklepy z odzieżą – też, przecież w końcu w lipcu są wielkie hiszpańskie przeceny – REBAJAS, podczas których w sklepach jest tłok o każdej porze dnia). Ja jeszcze bym spróbowała w kinie jako obsługa kasowa, sal, baru (przynajmniej jest klima, nie musisz biegać w tym upale z tacą), a także we wszelkiego rodzaju agencjach pracy tymczasowej (a jak ich szukać pisałam TU), ponieważ często w wakacje poszukiwane są osoby na zastępstwa do różnych firm, póki co najwięcej ofert widziałam do pracy w recepcjach różnych firm, ale są także oferty pracy w magazynach czy jako hostessa. Oczywiście tutaj inwencja twórcza nie ma granic, osobiście kilka lat temu zostawiłam chyba ze 150 cv w hostelach i w hotelach w centrum Madrytu (tak, zadzwonili do mnie, ale po czasie – miałam już inną pracę :)).

A może au-pair w Hiszpanii?

W Hiszpanii jest całkiem popularne korzystanie z usług tzw. au-pair, czyli osób do opieki nad dzieckiem, które stają się niby częścią rodziny (piszę niby, może brzmi trochę ironicznie, ale wcale nie ma tak brzmieć). Swego czasu przeglądałam stronę https://www.aupairworld.com/en, na której ogłaszały się dość licznie hiszpańskie rodziny. Co jest dobre w takim układzie? Że masz takie warunki, na jakie się dogadasz, czyli w Twojej gestii pozostaje ustalenie godzin pracy, dni wolnych, zakresu obowiązków, wysokości wynagrodzenia (chociaż to ostatnie już nie jest takie negocjowalne, no ale zawsze można spróbować). Jeśli chodzi o pieniądze, jakie można z tego wyciągnąć to nie jest to jakaś oszałamiająca kwota – ja słyszałam o wynagrodzeniach pomiędzy 260-360 euro na miesiąc (w zależności od lokalizacji i zakresu obowiązków), przy tym oczywiście rodzina zapewnia mieszkanie, wyżywienie i nierzadko wakacje. Wydaje mi się, że w takim wyjeździe bardziej chodzi o poznanie życia w innym kraju, zdobycie osobistych doświadczeń, naukę języka niż o zarobek, ale oczywiście każdy ma swój punkt widzenia.

Jak szukać pracy w Hiszpanii – wskazówki praktyczne

Jeśli szukasz pracy w barze, hotelu czy hostelu, oprócz wertowania internetu może się też okazać produktywne inne rozwiązanie: przejście się po dzielnicy, w której byś chciał pracować z naręczem cv, tak jak swego czasu zrobiłam to ja. W Google maps wpisałam hasło hostales Madrid centro, przybliżyłam mapkę – i w lokalizacjach gdzie znajduje się każdy, najmniejszy nawet hostel, pokazały mi się googlowe kropeczki, które zaznaczyłam sobie na mojej kartce, z którą potem chodziłam po mieście i rozdawałam cv. Jeśli szukasz pracy w barze lub restauracji, wystarczy, że przejdziesz się po pobliskich barach zostawiając cv. Nie zrażaj się, jeśli w niektórych miejscach powiedzą Ci, że tak naprawdę to nie szukają pracowników – tym lepiej dla Ciebie. Nie zostawisz wydrukowanego za eurocenty życiorysu!

bar kelner praca w hiszpanii

Polecam także dowiedzieć się (w internecie, od lokalnych studentów, jeśli mamy taką możliwość) gdzie znajduje się najtańszy w okolicy punkt ksero. Różnice są ogromne: najtańsza fotokopia kosztuje np. od 2 eurocentów, ale w niektórych miejscach może kosztować nawet 50 centów za stronę! Przy drukowaniu większej ilości kartek ma to wielkie znaczenie!

Interna – co to jest?

Być może widzieliście w internecie ogłoszenia pracy na „stanowisko” interna. Co to dokładnie jest?

Interna jest to osoba pracująca w domu u swoich „szefów”. Coś pomiędzy sprzątaczką, kucharką, panią prowadzącą dom (prasowanie, pranie, …), opiekującą się osobami starszymi lub dziećmi. Co jest charakterystyczne to fakt, że osoba ta mieszka w domu, w którym pracuje (w przeciwieństwie do pani do pomocy externa). Interna ma 36 godzin w tygodniu wolnych – zazwyczaj jest to sobota po południu i niedziela. Dokładniejsze warunki (np. czy w sobotę w nocy może spać w innym miejscu lub od której godziny wieczorem jest już „wolna” – najczęściej od 22) określa się z rodziną, tak samo jak i zakres obowiązków. Interna musi mieć zapewniony osobny pokój z łazienką, odżywia się na koszt „państwa” – no bo jak inaczej nazwać szefów 🙂 Co ciekawe, jest to zjawisko na tyle popularne, że ustawodawca je uregulował – pracodawca ma możliwość opłacania składek na hiszpański ZUS dla takiej pani, ma ona ustawowe wakacje, bonusową pensję, itp.

Rozmawiałam kiedyś z panią, która pracowała na takim stanowisku. Zapytałam jej czy np. w czwartek po południu, kiedy dzieci są jeszcze w szkole, może sobie wyjść do kiosku po gazetę lub na spacer. Odpowiedziała mi trochę pokrętnie, że no niby tak, jeśli wszystko w domu ma zrobione i jeśli nikt niczego od niej nie oczekuje, to może sobie wyjść na 10 minut (!!!). Nie mam pojęcia czy tak jest wszędzie, ale mi się to wydało prawie jak więzienie, od niedzieli od godziny 22 do soboty do południa brak możliwości spotkania się ze znajomymi, pójścia na spacer według własnego uznania, po wykonaniu wszystkich obowiązków… Trochę straszne, prawda? A do lekarza, biblioteki, do kina, kawa z przyjaciółką… Kiedy?

Zarobki na stanowisku interna np. w Madrycie to około 800-1200 euro netto (w zależności od zakresu obowiązków, czy w rodzinie są dzieci i osoby starsze do opieki, rodzaju miejsca zamieszkania – w domu jednorodzinnym interna ma więcej rzeczy do zrobienia niż w mieszkaniu w bloku). Mieszkanie i wyżywienie oczywiście w cenie. Często taką pracę wykonują imigrantki.

Czy jest dużo pracy w Hiszpanii z językiem polskim?

W Hiszpanii ostatnio bezrobocie nieco spada, ale nie zmienia to faktu, że ogólnie nie ma tu zbyt wiele pracy. Muszę przyznać, że pracy z językiem polskim jest więcej niż przypuszczałam – nawet nie myślałam, że tyle hiszpańskich firm robi interesy w Polsce i potrzebuje pracowników do obsługi polskich klientów czy kontrahentów! Nie znaczy to jednak, że można przyjechać na ślepo i szukać szczęścia, bo możemy się rozczarować. Sama jednak miałam okazję pracować w firmie, która prowadziła sprzedaż w kilkunastu krajach Europy i obsługiwałam rynek polski, więc jest to możliwe. Na pewno warto najpierw szukać pracy po słowach kluczowych takich jak j. polski (wystarczy wpisać w google „trabajo españa polaco„) i już pojawią się nam strony z wynikami wyszukiwania. Czasami więcej, czasami mniej.

Jeśli jesteś osobą kreatywną i umiesz zaprojektować jakiś fajny wzór, możesz założyć swój sklep online w 5 minut, na którym możesz zacząć zarabiać praktycznie od pierwszego dnia. Niemożliwe? A jednak! Sprawdź TUTAJ. Jeżeli szukanie pracy to nie jest coś dla Ciebie, zajmij się tworzeniem swojej marki i projektowaniem!

Czy trzeba mówić dobrze po hiszpańsku?

Nie będę oszukiwać – jeśli nie przyjeżdżasz do Hiszpanii już z jakąś pracą znalezioną w Polsce, to znajomość hiszpańskiego jest konieczna. Lepsza, gorsza, ale musi być. Jeśli nie, to jak się dogadasz z szefem? Jak mu powiesz, że praca Ci się podoba, nie podoba, że się źle czujesz, że chcesz podwyżkę albo odejść z firmy? Po angielsku – być może. Jeśli Twój szef mówi po angielsku. To wcale nie jest takie oczywiste, uwierz mi, w Hiszpanii nadal wiele osób nie zna zbyt dobrze języków obcych. A na pewno mając dziesiątki kandydatów na stanowisko pracy, nie będzie im się chciało pokonywać barier językowych akurat z Tobą. Wiem, że to brzmi brutalnie, ale nie chcę abyś potem się rozczarował.

Co napisać w cv?

Ja polecam dwie opcje. Albo napisać prawdę, albo napisać to, czego potrzebujemy aby daną pracę otrzymać. Czasami te dwie opcje są zbieżne, ale trzeba trochę uwypuklić niektóre aspekty. Starasz się o pracę w jednym z tysięcy barów w hiszpańskim wakacyjnym kurorcie? Zamiast wpisać „angielski średniozaawansowany” wpisz „biegły” lub przynajmniej „płynny„. W porównaniu z Polską dodaj sobie o jeden poziom wyżej – poziom języków obcych w Hiszpanii jest niski, a my Polacy oceniamy się bardzo surowo (za bardzo) jeśli chodzi o języki. Tym na pewno zapunktujesz, nie tylko próbując znaleźć pracę w barze na plaży, ale w każdym innym miejscu.

Jeśli potrzebujesz pomocy w napisaniu cv po hiszpańsku, zgłoś się do mnie, chętnie Ci pomogę.

Jakie formalności trzeba załatwić? Czy jest łatwo to zrobić?

Przed rozpoczęciem pracy w Hiszpanii należy wyrobić sobie numer NIE (numer identyfikacyjny cudzoziemca – do celów m.in. podatkowych) oraz numer Seguridad Social (można porównać do naszego ZUSU i ubezpieczenia zdrowotnego). O ten drugi może zawnioskować pracodawca, więc jeśli będziemy mieć tylko NIE, to i tak już będzie dobrze. Teoretycznie nie jest trudno to wszystko załatwić. Ja poszłam z biegu do Seguridad Social i tylko wiedziałam, że chcę zawnioskować o numer ubezpieczenia, a potem już pracownicy mi wszystko wytłumaczyli, ale wiem, że niestety nie zawsze tak jest. Szczególnie problematyczne może być uzyskanie numeru NIE – urzędnicy mogą nie chcieć Ci go wyrobić, jeśli nie masz pracy, a nie dostaniesz pracy jeśli nie masz numeru NIE.. Szaleństwo.

Ja rekomenduję szukać pracy i w momencie gdy okaże się, że ktoś chce nas zatrudnić, szybko zamówić sobie wizytę i pójść po numer NIE. Inną możliwością jest po prostu powiedzenie w urzędzie że mamy już jakąś pracę (a w myślach dodać, że dopiero „na oku”), wtedy wszystko powinno potoczyć się bez problemu. Tej opcji nie polecam, jedynie ją przedstawiam jako ewentualną możliwość w przypadku.

szukanie pracy w hiszpanii dokumenty

Jak wyrobić numer NIE w Hiszpanii?

W dużym skrócie: należy zamówić sobie wizytę na stronie:

https://sede.administracionespublicas.gob.es/icpplus/index.html

Trzeba wybrać z listy prowincję, w której się znajdujemy, a następnie usługę, której potrzebujemy – w tym przypadku należy wybrać Certificados UE. Pokazuje się nam lista działań, które musimy podjąć (dokonać opłaty 11 euro, wydrukować i wypełnić formularze, zrobić fotokopię paszportu..). Szczegółowy opis tych formalności pojawi się już niedługo na blogu!

Jeśli masz jeszcze jakieś pytania dotyczące pracy w Hiszpanii, zapraszam. Chętnie uzupełnię wpis o dodatkowe odpowiedzi. Możesz się także podzielić własnymi doświadczeniami! Bardzo chętnie posłucham jakie masz przemyślenia na ten temat.

Będzie jeszcze drugi wpis o szukaniu pracy w Hiszpanii – poruszę w nim kolejne pytania, które otrzymałam od Was i kwestie szukania pracy np. biurowej.

Jeśli jesteś zainteresowany otrzymywaniem powiadomień o ofertach pracy w Hiszpanii – zapisz się TU.