//Jak się robi najlepsze hiszpańskie danie? Tortilla.

Jak się robi najlepsze hiszpańskie danie? Tortilla.

Dzisiaj przepis na moją ulubioną hiszpańską potrawę. SERIO!!! Jeśli jest dobrze przyrządzona, to delektuję się nią, jakby to był przysmak królów. Gdzie tam! Jestem przekonana, że obecny król Hiszpanii Filip VI je to danie co najmniej raz w tygodniu! Na dodatek nie znam żadnego Hiszpana, któremu by nie smakowało, Miguel też nie zna!

Co robisz, jeśli nie masz nic innego do jedzenia niż ziemniaki i jajka? Gotujesz ziemniaka i robisz sadzone jajko, prawda? A co robisz, jeśli mieszkasz w Hiszpanii i masz 4 spore ziemniaki i 3-4 jajka?

Robisz TORTILLĘ DE PATATAS! Czyli ziemniaczanego omleta. Podpatrzyłam mojego prywatnego szefa kuchni i porobiłam mu zdjęcia, mimo że trochę się opierał i zadania nie ułatwiał. Mówił, że go rozpraszam.

 

SKŁADNIKI:

– 4 średniej wielkości ziemniaki

 – oliwa z oliwek

 – 4 jajka (my używamy zawsze od szczęśliwych kurek ze wsi od rodziny, naszym zdaniem od razu czuć różnicę w smaku!)

 – sól

PODEJMOWANE W KAŻDYM HISZPAŃSKIM DOMU KROKI:

Na głębokiej patelni rozgrzać oliwę, musi być jej sporo, żeby zmieściły się wszystkie ziemniaki. Tak, naprawdę, musisz wylać 1/3 butelki oliwy.

Ziemniaki obrać, opłukać i pokroić w cieniutkie plasterki jak na zdjęciu.

DSC_0640 DSC_0641

Ziemniaki ostrożnie dodać do gorącej oliwy. Przemieszać, żeby żaden kawałek ziemniaka nie wystawał z żadnej strony. Smażyć na średnim ogniu (my smażymy na 4 „biegu” kuchenki na 6) aż ziemniaki będą miękkie (jakieś 15-20 minut). Od czasu do czasu należy je przemieszać rozdzielając plasterki ziemniaczków.

DSC_0643 DSC_0644

Jajka rozmieszać w dużej misce, dodać szczyptę soli.

DSC_0649

Co chwilę mieszać ziemniaki! Nie zapominać o nich 🙂 Delikatnie pooddzielać od ścianek patelni.

Gdy ziemniaki zaczynają się łamać i zgniatać, przekładamy je do miski, uważając, żeby nie wpadło za dużo oliwy.

DSC_0650 DSC_0652

 

Oliwę pozostałą na patelni przecedzamy jak na zdjęciu: do dużego naczynia/kubka wlewamy olej, a kawałeczki ziemniaków pozostałe na sitku dodajemy do miski z ziemniakami (nic się nie marnuje!).

Dodajemy ziemniaki do jajka (bo w przeciwnym przypadku będzie za dużo tłuszczu) i dobrze mieszamy.

Odstawiamy na 5 minut.

DSC_0653 DSC_0654

 

Całość wlewamy na patelnię. Nasz omlecik prawie gotowy 🙂

DSC_0658 DSC_0660

 

Smażymy tak przez ok. 4 minut, ale przyznam szczerze, że trzeba obserwować, bo sporo zależy od grubości tortilli. Gdy jajko zacznie się ścinać, trzeba przewrócić tortillę, każdy profesjonalny Hiszpan ma do tego specjalny przyrząd: Nazywa się Vuelve Tortillas – czyli „Odwróć tortillę”. Jest to duży talerz z materiału w stylu fajansu z nóżką/rączką od spodu, dzięki któremu można łatwiej odwrócić tortillę na drugą stronę. To nieco nerwowy moment, Miguel ma wprawę, ale często właśnie w tej chwili nasze danie może skończyć w śmietniku (gdy na przykład zwali się na podłogę – wtedy nie bardzo jest jak uratować. Miguelowi nigdy tak nie spadło, ale gdybym do tego zadania zabrała się ja – całkiem możliwe!).

DSC_0661 DSC_0662

DSC_0663 DSC_0665

No a po otwarciu nasza tortilla wygląda jak poniżej. My lubimy gdy jajka są mało ścięte, tortilla jest mięciutka, rozpadająca się i rozpływająca się w ustach. Oczywiście można zrobić do wyboru, do koloru – gdy ktoś chce mieć omleta o konsystencji stałej, wystarczy trochę dłużej trzymać na ogniu. Różnica w smaku jaką czuć, gdy używamy jajek dobrej jakości jest nieziemska, dlatego od bardzo dawna nie używamy w ogóle „sklepowych” jajek do zrobienia tortilli.

domowa tortilla de patatas, jak zrobić tortilla de patatas

Warto wspomnieć, że w języku hiszpańskim istnieje powiedzenie: „darle la vuelta a la tortilla” (przekładać/odwracać tortillę na drugą stronę), co można mniej więcej przetłumaczyć na polskie „odwracać kota ogonem”. Tak sobie dostosowali.

Odważysz się zrobić hiszpańską tortillę?

Jestem przekonana, że i tak nikt z Was nie podejmie się wyzwania tortillowego, to znaczy przygotowania jej u siebie w domu, jeśli tak, to proszę o zdjęcia w komentarzach i śmiałkom przyznam medal.

Nie to że zniechęcam, ale po pierwsze: Polakom takie danie często nie wydaje się atrakcyjne, mam na myśli „eee? ziemniaki i jajko? Pół patelni oliwy? I to ma być potrawa narodowa?” – sama tak mówiłam! Więc nie sądzę, żeby ktoś chciał poświęcać prawie godzinę na przygotowanie tego omletu z ziemniakami 😛  Po drugie: wydaje mi się, że motywację do przyrządzenia tortilli w domu można mieć dopiero po spróbowaniu prawdziwej, pysznej, świeżej, a nie lipnej kupnej i ofoliowanej tortilli z supermarketu (tak, sprzedają to paczkowane!) lub z byle jakiego baru w Barcelonie, w którym podczas Waszych wymarzonych wakacji wmawiają Wam, że „tak tak, to jest prawdziwa hiszpańska tortilla„, a tak naprawdę nie ma w sobie nawet jajka, tylko sztuczny ekstrakt jajeczny, ale jako że siedzicie sobie jako turyści przy Rambli, płacąc 25 euro za karafkę sangrii i dwa trójkąciki tortilli, to jesteście w stanie uwierzyć. Przepraszam za moje słowa, może ktoś z Was tak właśnie zrobił i czuje się oszukany, ale chcę przekazać wszystkim, którzy jedli tombakową tortillę, że to nie jest tradycyjne hiszpańskie danie i można porównać je do najtańszych pierogów z supermarketu i do pierogów Waszej mamy czy babci. Widzicie różnicę? 🙂

Przydatne narzędzie do zrobienia tortilla de patatas

Właśnie zobaczyłam coś, czego na pewno bym używała, gdybym nie miała takiego dobrego kucharza w domu.

Narzędzie z silikonu do przygotowania dania tortilla de patatas! Wygląda ono tak:

jak zrobić tortilla de patatas hiszpański omlet

Na pewno mój Miguel (i pewnie wielu Hiszpanów) nie potrzebowałby z niego skorzystać (jednak lata praktyki robią swoje…), ale jeśli klikniecie na zdjęcie, to przeniesiecie się na stronę z filmikiem, który pokaże Wam jak go używać!

Moim zdaniem to jest świetny wynalazek, dla osób, które 1. mają mniej czasu, 2. nie potrafią / nie lubią gotować.

Wydaje mi się też, że tortilla przyrządzona w taki sposób zawiera mniej tłuszczu, ale to tylko moja opinia. Oczywiście oprócz ziemniaków, cebulki i jajka możecie dodać cokolwiek 🙂 Ogranicza Was tylko wyobraźnia 🙂

No i jak zawsze w przypadku gotowania, smażenia i pieczenia… trzeba uważać, żeby się nie poparzyć! Bezpieczeństwo i higiena pracy przede wszystkim 🙂

Przedmiot ten jest produkowany przez hiszpańską firmę Lekue – oprócz tego produktu mają także wiele innych (i też fajnych) akcesoriów kuchennych (Kliknij na zdjęcie tortilli powyżej, aby przejść do strony).

Oliwa… do ponownego wykorzystania?

Tutaj też nie obędzie się bez ciekawostek: jak sądzicie, dlaczego oliwę po smażeniu ziemniaków odlewamy (przecedzając) do innego naczynia i odstawiamy?

Ponieważ można jej jeszcze użyć kilkakrotnie! Taaak, wiem że Wam wypadają oczy z orbit i wyobrażacie sobie stary i śmierdzący tłuszcz. A więc nie, jest to zwyczaj praktykowany w każdym hiszpańskim domu, w którym przygotowuje się tortillę, a odcedzona oliwa praktycznie nie różni się od tej z butelki (no dobrze, nie polałabym nią sobie sałatki, ale jest nadal zdatna do smażenia!). Dlatego też wlewanie 1/4 butelki oliwy na patelnię nie jest takie kosztowne, ponieważ na tej samej oliwie (lub dolewając trochę nowej) można zrobić trzy lub cztery tortille. 1-litrowa butelka oliwy z oliwek w Hiszpanii kosztuje od 3,5 do 5 euro. Uwaga: tłuszcz można wykorzystać ponownie tylko po smażeniu ziemniaków! Gdy smażymy coś innego, należy go wyrzucić.

Recykling oleju

No właśnie, nie wyrzucać… W Hiszpanii dokonujemy recyklingu zużytego tłuszczu spożywczego nawet pochodzenia domowego. W Zaragozie postawiono kilka specjalnych pojemników na butelki z zużytym olejem, który należy zbierać w domu. Póki co, to nie jest obowiązkowe, ale ja to robię, wlewam do plastikowej butelki zużyty olej (na przykład taki po trzech tortillach) lub nawet taki z puszki po sardynkach czy innych wyrobach. Butelkę trzymam pod zlewem razem ze środkami czystości, więc mi nie przeszkadza w codziennych czynnościach. Gdy się zapełni (hm, może raz na 2-3 miesiące) odnoszę ją do pojemnika, oczywiście dobrze zakręconą.

Lubisz? Czy tortilla de patatas podbiłaby Twoje serce? (Jeśli odpowiadasz, że nie, to ja dodam: do momentu, w którym jej spróbujesz!) A może już jej kiedyś spróbowałeś? Jakie masz wrażenia z degustacji?

Uczysz się hiszpańskiego? A może chcesz zacząć się uczyć tego języka?

Mam coś dla Ciebie: bezpłatny mini kurs hiszpańskiego, na który możesz się zapisać w każdej chwili!

Wiem, że moi czytelnicy są na różnych poziomach języka, dlatego przygotowałam mini lekcje na wszystkich poziomach, od początkującego A1 do poziomu C2. Na pewno znajdziesz coś interesującego dla siebie!

bezpłatne lekcje hiszpańskiego online