Po Hiszpanii lepiej jeździć autobusem, pociągiem, a może wypożyczyć samochód?

Jakie są najlepsze sposoby na podróżowanie? Co jest najtańsze, a co jest najwygodniejsze?

Być może zdziwi Cię fakt, że w Hiszpanii ceny biletów zarówno na pociąg jak i na autobus znacznie się różnią w zależności od momentu, w którym je kupujemy. Na tę samą trasę i na ten sam dzień możemy kupić bilet za 5 euro, i za 19 euro (w zależności od tego, jak bardzo pospieszymy się z zakupem). Można to porównać do sposobu, w jaki kształtują się ceny biletów lotniczych lub w Polsce – np. na Polskiego Busa. Przejdźmy do konkretów.

 

TANIO – autobus ALSA

Zaczynamy po kosztach. Najtaniej wyjdzie nam (zazwyczaj) kupić bilet autobusowy.

Na stronie https://www.alsa.es/ (wersja angielska: https://www.alsa.es/en/home) wpisujemy w wynikach wyszukiwania miasto wyjazdu i przyjazdu (najlepiej wybrać wszystkie dworce autobusowe, jeśli w danym mieście jest więcej niż 1), daty i.. czekamy, czy na nasz wymarzony przejazd jest jakaś fajna oferta.

Alsa ma bilety w różnych taryfach (o różnych stopniach restrykcji). Jak łatwo się domyślić, te najtańsze są bezzwrotne i nie można zmienić godziny wyjazdu. Zazwyczaj (jeśli do wyjazdu jest jeszcze trochę czasu) dostępne są trzy taryfy, z których można wybrać najbardziej pasującą nam opcję. Podróże w niedogodnych godzinach nocnych są także dużo tańsze.

PLUSY: Hiszpanie są bardzo kulturalni. Przy wejściu do autokaru nie przepychają się, nie ma żadnych drastycznych scen w stylu „wejście do Polskiego Busa – kto się nie pcha ten jest frajerem” (jeśli ktoś wie, o czym mówię). Ludzie wiedzą, że mają numerowane miejsca i że nie ma potrzeby aby wejść pierwszym, bo tak czy siak się pojedzie.

MINUSY: Nie wiem czy na stronie Alsa można płacić kartą bankową wydaną w innym kraju niż Hiszpania. Kiedyś nie można było. Jeśli potrzebujesz pomocy w zakupie biletu, śmiało możesz się ze mną kontaktować.

W niektórych miastach (np. w Barcelonie) trzeba uważać na zostawianie bagażu w luku bagażowym. Zdarzają się przypadki, że złodzieje podchodzą do luku bagażowego, czają się udając klientów, a następnie chwytają jakąś ładną walizkę (z nadzieją, że jak ładna, to i więcej wartościowych rzeczy…), a osoba, do której walizka należy często jest „zablokowana” w autobusie, bez możliwości wyjścia, bo ciągle jeszcze wsiadają nowi pasażerowie. Chyba nawet lepiej wejść na końcu, prawda? Służby porządkowe i kierowca autobusu robią wszystko, aby takie sytuacje nie miały miejsca, ale się zdarza.

 

DROŻEJ, ale też WYGODNIEJ – pociąg RENFE

Jeśli nasz portfel nie krzyczy z przerażenia na sam widok hiszpańskich pociągów osiągających zawrotne prędkości 300 km/h, możemy spróbować poszukać szczęścia na stronie: http://www.renfe.com/ (wersja angielska http://www.renfe.com/EN/viajeros/index.html).

Kosztuje to odpowiednio drożej, w zależności od odległości. Cena za bilet np. z Madrytu do Saragossy (ok. 320 km pokonywane w 1,5-2,5 h) oscyluje pomiędzy 20 euro a nawet 90 euro (gdy kupujemy bilet tuż przed podróżą). Jak widać, różnica jest BARDZO duża.

WSKAZÓWKA: Jeśli jedziemy większą grupą, warto skorzystać z oferty MESA (stolik). Są to 4 bilety sprzedawane w sporo niższej cenie, ale pod warunkiem, że wykupimy 4 miejsca siedzące. Nasza 4-osobowa grupka będzie mogła wygodnie zasiąść na 4 siedzeniach wokół stolika w pociągu (2 osoby jadą „przodem” do kierunku jazdy, 2 pozostałe „tyłem”). Oprócz niższej ceny mamy także komfort rozmowy z naszymi towarzyszami podróży!

WSKAZÓWKA 2: Jeśli Wasza grupa nie jest 4-osobowa lub podróżujesz sam, a mówisz po hiszpańsku, warto sprawdzić, czy na interesującej nas trasie nie ma akurat osoby zainteresowanej wykupieniem stolika. Istnieje sporo grup na Facebooku, oznaczonych po trasie (np. Madrid – Huesca mesa AVE, przeznaczonych dla osób, które np. pracują w Madrycie, ale są z Hueski i co kilka tygodni odwiedzają swoje miasto, a także dla przygodnych, jednorazowych podróżników), można je sobie łatwo wyszukać i poprosić o dołączenie do grupy. Wbrew pozorom znalezienie kogoś do współdzielenia stolika nie jest takie trudne! Jedna z 4 osób kupuje bilet, a następnie reszta wpłaca na jej konto odpowiednią sumę i po chwili otrzymuje plik pdf z biletem. Tak, trzeba zaufać, że nikt nas nie oszuka. Z mojego doświadczenia tak się nie dzieje – każdy po prostu chce mieć swój bilet, nie ma kombinacji.

 

RÓŻNE CENY – w przypadku dalszych odległości (lub gdy nie ma czasu) SAMOLOT

Tak, latanie samolotem po Hiszpanii wcale nie należy do rzadkości. Wyobraźcie sobie, że chcecie szybko dostać się z Barcelony do Madrytu lub z Barcelony do Santiago de Compostela (ponad 1100 kilometrów! To więcej niż przejechać Polskę wzdłuż albo wszerz)! Trzeba polecieć samolotem, nie ma rady. Linie lotnicze, które posiadają loty wewnątrz Hiszpanii to:

Ryanair

Iberia

Vueling (taki trochę „low cost” Iberii, ale ceny wcale nie są takie low, często mają loty łączone z Iberią w jednym samolocie)

AUTOSTOP w Hiszpanii

Nie jest zbyt popularny, aczkolwiek także jest stosowany. Kierowcy są zazwyczaj mili, jednak nie są bardzo ufni. Nie ma co liczyć na to, że tylko gdy się ustawimy na wyjeździe z miasta, od razu zatrzyma się pierwszy przejeżdżający samochód.

Na stronie http://hitchwiki.org/maps/ możecie sprawdzić najlepsze miejsca do łapania stopa w Hiszpanii (i nie tylko). Należy tylko pamiętać o kilku zasadach: nie można wchodzić na autostrady, gdyż samochody nie będą się tam zatrzymywać (logiczne). Wielu kierówców TIRów nie może zabierać autostopowiczów, gdyż zabraniają im tego ich pracodawcy! Także nawet oni nie są pewniakiem.

Oczywiście plakaty z nazwą miejsca, do którego byśmy chcieli dojechać są jak najbardziej wskazane. Jeśli stajesz na poboczu, to uważaj, żeby nie było to pobocze, na którym jest zabronione przebywanie pieszym!

Możesz także poszukiwać potencjalnych przewoźników 😉 na stacjach benzynowych przy wyjeździe z miasta.  Plakat mile widziany, albo możesz osobiście podejść do osób, które akurat się zatrzymają, aby zatankować. Jeśli przejmiesz inicjatywę, to może się okazać, że Twoje szanse na podwózkę wzrosną.

Z doświadczenia kierowcy: jeśli chodzi o wyjazd na przykład z Madrytu w piątek po południu/wieczorem, to nie sądzę, żeby to było najlepsze miejsce na łapanie stopa. Kiedy my gdzieś jedziemy w piątek po południu, chcemy jak najszybciej wydostać się z zakorkowanego wyjazdu z miasta, nawet nie zwrócilibyśmy uwagi na kogoś szukającego samochodu. Zapewniam Cię, że wyjazd z Madrytu to nie to samo co wyjazd z Warszawy, dlatego ludzie mogą po prostu nie zwracać uwagi na wycieczkowiczów.

Bądź czysty i pachnący… A przynajmniej nie śmierdzący. Kiedyś na stacji benzynowej podszedł do nas młody chłopak, pytając, czy nie możemy go zabrać do Madrytu (a byliśmy wtedy około 400 kilometrów dalej!). Niestety, na odległość było od niego czuć nieprzyjemny zapach (człowieka, podroży, braku prysznica od kilku dni – to nie był żaden żul ani bezdomny, zwykły młody chłopak chcący bezpłatnie podróżować). Oczywiście, że odmówiliśmy, nie zniosłabym takiego „zapachu” przez kilka godzin w samochodzie.

autostop w hiszpanii

BLA BLA CAR w Hiszpanii

Bla bla Car w Hiszpanii działa całkiem prężnie. Ja nigdy nie korzystałam, ale moi znajomi tak. Zasada jest podobna jak w Polsce – szukamy kierowcy, który będzie pokonywał taką samą lub podobną trasę co my i się ogłasza, że poszukuje towarzyszy podróży (którzy mu zapłacą za podwózkę). https://www.blablacar.es/

 

A może WYPOŻYCZYĆ SAMOCHÓD?

Ja bym polecała tę opcję, jeśli interesują Was miejsca, do których może być trudno dojechać innym środkiem transportu, jeśli macie bardzo indywidualny styl podróży, jeśli chcecie decydować o miejscach, które zobaczycie dopiero podczas trasy. Samochód to przede wszystkim wolność w podróży, jednak nie każdemu może się ona podobać w takiej postaci: trzeba zawsze zaparkować, trzeba uważać, żeby nie zarysować, a co będzie jeśli ukradną… Ja mogę tylko śmiało polecić samochód jako dobrą opcję do zwiedzania, gdyż sama najbardziej lubię jeździć samochodem i móc się zatrzymać gdzie mi się podoba, ale prawda jest taka, że w Hiszpanii do wszystkich większych miejsc można dojechać bez problemu. Do olbrzymiej większości małych także!

Jak przemieszczać się prawie za darmo? NA ROWERZE!

Może spojrzysz na mnie jak na szaleńca, a może powiesz: „niezła myśl”. Ale trzeba przyznać, że kosztować, to nie kosztuje do zbyt dużo 🙂 Nawet tankować nie musisz! Więcej na temat podróżowania na rowerze i znalezienia zakwaterowania specjalnie dla cyklistów możesz znaleźć tu: Jak tanio podróżować po Hiszpanii?

Jaki jest Twój ulubiony sposób na podróżowanie gdy jesteś w innym kraju?