//Na czym polegają hiszpańskie „fiesty”?
hiszpańskie fiesty na czym polegają co to jest

Na czym polegają hiszpańskie „fiesty”?

Jeśli myślisz nad wyjazdem do Hiszpanii w sierpniu, to w artykule: Czy warto pojechać do Hiszpanii na wakacje w sierpniu możesz dowiedzieć się czy wyjazd ten spełni Twoje oczekiwania. Być może tak, a być może nie. Warto pamiętać, że sierpień to jest nieco specyficzny miesiąc, wszystko opisuję w powyższym artykule.

Jednak jest to również wakacyjny miesiąc, w którym dzieje się całe mnóstwo rzeczy, imprezy, fiesty lokalne, czyli takie, podczas których świętują całe miasta, miasteczka i wioski, dosłownie, ludzie się przebierają, organizowane są różne akcje czy zabawy, a turysta może dostać lekkiego szoku na widok tych wszystkich atrakcji, a także zwyczajów hiszpańskich, albowiem niektóre z nich są… inne, szokujące, nie wiem jak to nazwać. Dobra pogoda sprzyja świętowaniu na świeżym powietrzu i zabawie na ulicy. Dlatego mówię: artykuł ten nie jest o imprezach w znaczeniu „jak wyglądają hiszpańskie dyskoteki”, tylko właśnie na temat fiestas populares – najczęściej przypadających w dzień (religijnego) patrona miasta. Czytaj dalej 😉 

Hiszpanie są dość religijnym narodem, ale tutaj odróżniam od Polski dwie rzeczy. Pierwsza to jest fakt, że owa religijność służy w dużej mierze do zabawy. Owszem, ludzie chodzą do kościoła, chociaż wydaje mi się, że tendencja wśród młodszych osób (no… mam na myśli poniżej 50 roku życia) jest raczej zniżkowa, przynajmniej wśród moich znajomych niezbyt dużo osób chodzi do kościoła. Dlatego wiele osób czci jakąś świętą postać (najczęściej patrona/patronkę miasta czy jego dzielnicy) właśnie w taki, hiszpański sposób. Rozkłada się wesołe miasteczko, można kupić sobie watę cukrową i lokalne przysmaki, często przygotowywane specjalnie na dane święto, jest realizowany jakiś program artystyczny, koncerty, większość wydarzeń organizowanych przez miasto jest bezpłatna, a w dniu kulminacyjnym organizowany jest pokaz fajerwerków (jeśli jest rozmach). Zwykle ważną częścią takiego lokalnego święta jest wyniesienie na ulice miasta wielkiego posągu świętego, za którym idzie cała procesja, biorą w niej udział zarówno młodsi, jak i starsi. Ludzie są naprawdę rozemocjonowani widząc taką figurę, robią zdjęcia i nagrywają filmy, jest to wielkie i radosne wydarzenie. Świętuje się nie tylko jeden dzień, kiedy przypadają „imieniny” patrona miasta, ale często kilka dni, czasem nawet tydzień, oczywiście z większym natężeniem wydarzeń, koncertów i tłokiem ludzi w weekendy.

Poniżej rozpoczęcie procesji na fiestas de San Lorenzo (św. Wawrzyńca) w Huesce, mieście rodzinnym mojego męża (Aragonia). Jak widzisz, tradycyjny strój na tę okazję to białe ubranie i zielone chustki na szyję. Wielka figura św. Wawrzyńca wyjeżdża z kościoła pod wezwaniem tego samego patrona, a około minuty 14:50 możesz zobaczyć, jak rozpoczyna się typowy taniec z mieczami, szpadami, nie znam się na broni. Taniec rozpoczyna się o godzinie 8.30 rano, przychodzi go zobaczyć bardzo dużo osób, a najwytrwalsi zajmują sobie miejsce już od godziny 4 nad ranem, żeby móc dobrze zobaczyć występ. 

I druga rzecz: tutaj w święta religijne nie ma krzyku, jeśli młodzież / młodzi / starsi dorośli upijają się na ulicach i chodzą po noc w grupkach głośno krzycząc, z butelkami w dłoni albo spędzają noc we wspomnianym wesołym miasteczku, wydając kolejne monety euro na strzelnicy. Oczywiście nie chodzi o to, żeby się upić na umór, ale ludzie oblegają place miejskie i parki, spędzając czas na świetnej zabawie, chodzą razem na koncerty itp. Dzień miesza się z nocą, a właściwie to się zmieniają, szczególnie jeśli taka „fiesta” miejska odbywa się latem, bo upał w ciągu dnia to nie jest zbyt dobra sceneria do picia piwa na ławce w parku, zbyt ciepło. To nie profanacja. Nikt nie mówi „to jest dzień świętego Iksa, jak ty możesz wyjść i się upić…”. Wręcz przeciwnie, rodzice przymykają oczy na to, co robią dzieci (mam na myśli dzieci… no już takie doroślejsze, studentów itp.). Bo te święta to chyba tak naprawdę po to tutaj służą… 🙂

Oczywiście w Hiszpanii celebruje się nie tylko święta pochodzenia chrześcijańskiego, religijne, ale także te bardziej „pogańskie”, takie jak karnawał czy pochodzące z różnych zwyczajów hiszpańskich przodków. 

Rzucanie się jedzeniem

Dla mnie dość sporym szokiem było w Hiszpanii rzucanie się jedzeniem na ulicach, do tej pory mam bardzo mieszane uczucia do takiej formy „zużywania” jedzenia. O ile np. wino, którym Hiszpanie potrafią się oblewać podczas takich imprez, jest dość słabej jakości, co w Hiszpanii oznacza w ogóle śmieszną cenę za jego 5-litrowy baniak, to nadal uważam, że zostało ono wyprodukowane z jakiejś tam ilości jedzenia, które mogłoby zostać wykorzystane w inny sposób… Oczywiście mówię tak, ale jest to tylko moje przekonanie, dlatego też nie bojkotuję takich imprez (ale też na nie nie chodzę – byłam raz czy dwa na takim oblewaniu się winem i już mi starczy).

Na zdjęciu poniżej „Chupinazo” czyli oficjalne rozpoczęcie święta San Lorenzo w Huesce. Plac przed katedrą jest wypełniony ludźmi do granic możliwości, ich ubrania straciły już biały kolor, co oznacza, że wino zostało rozlane litrami. Straż pożarna ochładza uczestników zimną wodą. Byłam tam raz – zdecydowanie zamiast bielizny polecam założyć jakiś stary (albo przynajmniej ciemnego koloru, ja miałam czarny) kostium kąpielowy. A zdjęcie pobrałam z TEJ strony.

hiszpańskie fiesty oblewanie się winem

 

Na pewno słyszałeś też o takiej imprezie jak La Tomatina, podczas której ludzie obrzucają się pomidorami. Nie wyobrażaj sobie pysznych pomidorków malinowych, które są w taki sposób „zużywane”, gdyż już wiele razy czytałam, że takie pomidory nie są „zdatne”do spożycia. Ponoć są hodowane specjalnie na tę imprezę, jest to jakaś szczególna odmiana pomidora o zbyt kwaśnym smaku, aby można było jej używać jako regularnego produktu spożywczego. Jako osoba, która w Hiszpanii jest przyjezdna, patrzę na lokalne tradycje z dozą krytycyzmu i mam naprawdę mieszane uczucia, bo z jednej strony, jeśli coś nie może zostać zjedzone, to faktycznie, podniesienie atrakcyjności turystycznej miasta i regionu wydaje mi się dobrym rozwiązaniem, ale z drugiej – hodowanie tak ogromnej ilości warzyw, nawadnianie ich, zajmowanie kawałka pola czy szklarni (nie znam się – pewnie są to hektary!!), tylko po to, aby potem je zniszczyć podczas zabawy – nie jest do końca zgodne z moją filozofią. 

Hiszpanie zwykle nie widzą w tym nic złego, dla nich to jest coś, co widzieli od dawna i zwykle nawet nie mają żadnych refleksji nad pochodzeniem takiego jedzenia albo wodą straconą na podlewanie tych pomidorów. No i np. w obliczu innej hiszpańskiej tradycji – korridy – marnowanie kawałka pola na hodowanie pomidorów, których nikt nigdy nie zje, wydaje mi się wręcz sprawą drobnej wagi. 

Semana Santa – Wielki Tydzień

Hiszpanie potrafią jednocześnie się biczować i radośnie świętować. Nie jestem religijna, ale przyznam, że taka forma świętowania wydaje mi się dość zrównoważona, a jednocześnie dostosowana do większej liczby ludzi niż tylko jeden rodzaj świętowania (dla każdego coś miłego). Bardzo typowe są procesje, do których osoby biorące w nich udział przygotowują się na wiele miesięcy przed Wielkim Tygodniem. Jest to dla nich bardzo duże wydarzenie pod względem emocjonalnym.

I nie myśl sobie, że osoby wynoszące figurę świętego z kościoła po zakończeniu procesji idą się modlić. Nawet jeśli ktoś bardzo silnie przeżywa takie święto, co się często zdarza (wiele osób nie hamuje emocji, zdarza się zobaczyć osoby płaczące, całujące obrazy czy inne rzeźby świętych itp) to i tak potem idzie do baru na kilka piwek, w końcu sobie zasłużył! To jest ta religijność w Hiszpanii. 

Drugą sprawą jest to, że wielu Hiszpanów jednak „olewa” religijne świętowanie i podczas 4 dni wolnego (Wielki Czwartek i Wielki Piątek to dni wolne od pracy, nie świętuje się tutaj Poniedziałku Wielkanocnego jak w Polsce, chociaż zależy to od wspólnoty autonomicznej, np. w Katalonii wolny jest piątek i poniedziałek) udaje się np. na pierwsze dni plażowania albo na innego rodzaju wycieczkę, często zagraniczną. Więcej na temat (nie)spędzania świąt wielkanocnych w Hiszpanii opisałam w artykule: Wielkanoc w Hiszpanii

Mój mąż jakieś 10 lat temu poleciał na Semana Santa do Polski, m.in. do Krakowa. Jako młodziak poszukiwał raczej rozrywki niż religijnych uniesień czy dogłębnego zwiedzania miasta. Jakie było jego zdziwienie, gdy okazało się, że impreza podczas Wielkiego Tygodnia w Polsce nie wygląda tak samo jak w Hiszpanii. Opowiadał mi, że ci sami Hiszpanie, którzy przylecieli samolotem razem z nim, znaleźli się (oczywiście razem z moim mężem) w jednej z nielicznych otwartych dyskotek w Krakowie, a Polaków to było tam raczej niewielu.

No i oczywiście podczas Semana Santa w prawie całej Hiszpanii organizowane są procesje, nawet jeśli miasteczko jest bardzo małe, albo wręcz jest to jakaś wieś, mieszkańcy chcą uczestniczyć w celebrowaniu tych ważnych dla nich dni i tak samo jak w większych miastach – rozpoczynają przygotowania na wiele tygodni wcześniej.

Uciekanie przed bykami

Kolejna impreza, o której chciałabym wspomnieć, to San Fermín w Pamplonie, a dokładniej wydarzenie nazywające się el encierro. Jest to, znane chyba na całym świecie, przebiegnięcie przez miasto osób, które uważają się za tak odważne, szybkie albo żądne wrażeń, że nie przeraża ich wizja biegu po ulicach Pamplony razem z bykami. Trasa biegu ma 875 metrów i zwykle taki.. wyścig z bykami trwa około 2-3 minut, bierze w nim udział około 2000 osób. Codziennie rano od 7 do 14 lipca (czyli podczas trwania fiestas de San Fermín) można się załapać, jeśli ktoś jest chętny. Wzięcie udziału jest bezpłatne, może uczestniczyć każdy w wieku powyżej 18 lat i… kto nie przesadził z alkoholem. Jestem ciekawa czy chciałbyś spróbować?

Warto wiedzieć, że praktycznie za każdym razem jakaś osoba wymaga pomocy medycznej, zwykle nie jest to nic poważnego, ale jednak. Jeśli chodzi o przypadki śmierci, to do tej pory zmarło co najmniej 16 osób (licząc od 1910 roku). Jeśli nie masz ochoty na aktywne uczestnictwo w biegu, możesz go luksusowo obejrzeć z jednego z balkonów (należy wykupić bilet z wyprzedzeniem, na TEJ STRONIE, kosztuje 140 euro za osobę). Poniżej krótkie nagranie obrazujące przebieg trasy, możemy zobaczyć w nim jak wypuszczane są byki, gdzie ludzie czekają, aby się dołączyć do „biegu”, nie ma na nim co prawda żadnych większych wypadków, ale widać, jak niektórzy się przewracają, przebiegają po nich inni ludzie… Ogólnie to nie na moje nerwy. 

Fiestas związane ze świętowaniem zbiorów wina

To jest chyba coś, o czym niezbyt wiele się mówi, a moim zdaniem są to bardzo ciekawe wydarzenia. Hiszpania produkuje bardzo dużo wina, także na eksport, ale Hiszpan, który lubi wino, od razu wie, czy woli La Rioja czy też może Ribera del Duero. Ja mieszkając w Polsce nie miałam pojęcia jakie jest moje ulubione wino, może umiałam tylko powiedzieć że „półsłodkie” albo „półwytrawne”, podczas gdy w Hiszpanii nie ma takiego podziału. Wina dzieli się według pochodzenia (regionu), a następnie według rodzaju (albo mieszanki) winogron, z którego zostały wyprodukowane. Po jakimś czasie mieszkania w Hiszpanii na pewno każdy ma swoje ulubione rodzaje wina.

No i dlatego też w Hiszpanii świętuje się fiestas de la vendimia czyli fiestas związane z zakończeniem zbiorów winogron z danego roku. Zwykle ma to miejsce na początku jesieni: wrzesień – październik, zależy od lokalizacji. Podczas takich imprez masz okazję dowiedzieć się jak dokładnie jest produkowane wino, skosztować różnego rodzaju win na degustacji, nauczyć się łączyć wino z konkretnym jedzeniem czy wręcz uczestniczyć w jakimś (zwykle niedużym, ale jednak) festiwalu gastronomicznym (no bo jak tu pić wino bez przekąsek? Tym bardziej w Królestwie Hiszpanii, przepraszam, w Królestwie Tapas?). Możesz wybrać się na jakąś fiestę wina 😉 w znanym winiarskim miejscu (typu La Rioja), ale możesz wybrać też inne miejsce. Ja kilka lat temu byłam na takim świętowaniu zbiorów wina w miejscowości Cariñena (niedaleko Saragossy, Aragonia), dzięki czemu poznałam wina z tamtego regionu, które nie są może zbyt popularne w pozostałej części Hiszpanii.

Poniżej zamieszczam przykładowy kalendarz takich imprez, fiest i innych w SIERPNIU 2019 roku. Tak, TYLKO w sierpniu jest w Hiszpanii TYLE imprez, „fiest lokalnych”, jak ja to nazywam, mieszając słowa hiszpańskie i polskie. Oczywiście nie znam ich wszystkich, a prawie każda wioska w tym kraju ma swoją lokalną imprezę związaną z obchodami dnia patrona, więc nie martw się – na bank jest ich co najmniej dwa razy tyle, jeśli nie dziesięć. 

A może właśnie ten kalendarz wydarzeń zachęci cię do tego, aby w konkretne dni nie jechać do danego miejsca? Oprócz fajnej zabawy, odwiedzanie różnych miast i miasteczek w Hiszpanii ma także kilka niedogodności.

Niedogodności podróżowania po Hiszpanii podczas fiestas locales w danym mieście:

– Może się okazać, w zależności od miasta, że cena zakwaterowania na tych kilka dni imprezy lokalnej wzrosła i to bardzo. Oczywiście zależy to od rozmiaru bazy noclegowej danego miejsca i okolic, ale zwykle niestety tak jest.

Zwiedzanie miasta może być po prostu niemożliwe. Tłumy ludzi na ulicach mogą spowodować, że z wizyty zapamiętamy jedynie konieczność przeciskania się pomiędzy pijanymi i brudnymi (od rozlewającego się wina i innych atrakcji) ludźmi, co zapewniam, nie jest przyjemne, jeśli nie jesteś w podobnym do nich stanie.

– Wizualnie miasto jest zwykle mniej atrakcyjne. Zapomnij o możliwości zrobienia ładnego zdjęcia, często na trawnikach w parku leżakują sobie ludzie (w dzień lub w nocy… kto tam akurat będzie miał potrzebę odpoczynku), zabytki mogą być pełne ludzi albo wręcz…

Zabytki mogą być pozamykane. Zależy od miasta, od tego ile trwa impreza (czasami nawet do tygodnia, ale wtedy są.. hmm, mniej intensywne), ale warto sprawdzić wcześniej czy zabytki i inne ciekawe miejsca będą otwarte czy może właśnie zamknięte. Może się też okazać, że właśnie wiele miejsc będzie miało podane dni bezpłatnego zwiedzania podczas tych świąt lokalnych, w ramach promocji regionu, miasta itp.

– Może się okazać znacznie trudniej zarezerwować stolik w restauracji. W miasteczku Huesca, które nie jest jakieś duże (47 tysięcy mieszkańców) i w którym jest chyba z tysiąc restauracji, podczas wspomnianego przeze mnie święta San Lorenzo może być naprawdę trudno zdobyć stolik na kolację. Ludzie często biorą urlopy, spotykają się z rodziną i znajomymi, dodaj do tego niezliczoną ilość turystów i proszę, może się okazać, że do Twojej dyspozycji zostanie tylko najgorszy bar w całym mieście albo wręcz konieczność jedzenia czegoś z supermarketu 😉 No może nie będzie tak tragicznie, ale jakiekolwiek wyjście na tapas na bank skończy się przebywaniem w zatłoczonym barze, na stojąco, przełykając danie na szybko, popijając zimnym piwkiem. Co kto lubi – to też jest coś bardzo hiszpańskiego, ja polecam spróbować przynajmniej raz w życiu – przekonasz się czy to twój klimat czy nie bardzo.

 – Kolejnym aspektem, bardzo przykrym (na szczęście nie tak częstym, ale wolę uprzedzić, bo jednak się zdarza) jest wykorzystywanie seksualne, jak łatwo się domyślić, szczególnie podatne na zostanie ofiarą takiego czynu jesteśmy my, kobiety.

Kilka lat temu podczas imprezy w Pamplonie (na wspomnianej wyżej fieście San Fermín), jedna dziewczyna (około 19 lat) została zgwałcona przez grupę chłopaków, w tym jakiegoś wojskowego, policjanta (Guardia Civil) itp. Chłopaków odnaleziono (istniały nagrania video – sami nagrali to, jak wykorzystywali dziewczynę i następnie wysłali nagrania w grupie na WhatsAppie), oskarżono, odbył się proces, zostali skazani, ale za uwaga, nie gwałt, a przestępstwo polegające na ataku na tle seksualnym czy coś takiego (nadużycie seksualne…), bo ofiara się nie broniła ani nie wyraziła sprzeciwu!! Hiszpańskie społeczeństwo zawrzało, owszem, ofiara ponoć się nie broniła, ale była w stanie głębokiego szoku i blokady… Owszem, piła alkohol, ale fakt, że ktoś jest pijany i (nawet jeśli) nie jest w stanie się bronić, nie upoważnia nikogo do gwałtu! Biegli, którzy ocenili nagrania video uznali, że ofiara była pasywna, nie uczestniczyła aktywnie w żadnym z aktów, które zostały przeprowadzane z jej udziałem, na dodatek zostały one określone jako poniżające. 

Ostatnio wyrok został zmieniony, podniesiony z 8 lat pozbawienia wolności na 15, po apelacji. Przyznam się, że nie śledziłam tego przypadku, ogólnie nie oglądam telewizji, a takie informacje (szczególnie te początkowe, o kwalifikacji czynu jako atak na tle seksualnym) doprowadzały mnie na skraj nerwów. Jednak całe szczęście, że zostało to zmienione, bo początkowa kwalifikacja czynu była po prostu żałosna. Znane są też inne przypadki, nie takie medialne, nadużyć albo gwałtów na takich „fiestach”, dlatego proszę – uważaj. 

Święta, które naprawdę są LOKALNE

Pamiętaj, że w Hiszpanii jest kilka dni w roku, które są zaznaczone na czerwono w kalendarzu, święta państwowe, ale jest też wiele świąt, które każda wspólnota autonomiczna, prowincja i miasto mają do własnej dyspozycji. Może to oznaczać, że w Hiszpanii jednego dnia wolne jest np. w 3 wspólnotach autonomicznych (z różnych powodów, np. dzień jakiegoś świętego), a dla reszty jest to dzień pracujący. Może się okazać, że w całej wspólnocie autonomicznej tylko kilka albo nawet jedno miasto ma dzień wolny w kalendarzu – takie sytuacje mają miejsce. Dlatego tym bardziej spodziewaj się tłumów, bo ludzie w wielu przypadkach mają dzień wolny od pracy.

No i jak, podoba ci się, czy nie bardzo?

Oczywiście nie wszystkie wypisane przeze mnie niedogodności mają miejsce w każdym mieście, ale pamiętaj, że może się tak zdarzyć. Jeśli cię to nie przeraża – spokojnie szukaj swojej miejscowości wakacyjnej z jakąś fiestą, na pewno ci się spodoba!

Ponieważ przypuszczam, że ludzie planują swoje wakacje raczej według miejsca, a niekoniecznie według tego czy jest w danym miejscu jakaś impreza, zamieszczam spis fajnych wydarzeń według wspólnoty autonomicznej, a następnie prowincji/miasta. Jeśli interesujące cię miejsce nie znajduje się na liście, to NIE oznacza to że nie znalazłam tam nic interesującego albo że lokalne wydarzenia nie są znane na większą skalę, tylko że po prostu nie dotarłam do nich w czeluściach internetu.

Przyznam, że na początku chciałam opisać większość albo wszystkie z tych imprez, bo sama nazwa nic nikomu nie mówi, jednak artykuł by mi wyszedł za długi, dlatego zrezygnowałam. Teraz osobom zainteresowanym, przebywającym w pobliżu danego miasta, pozostaje jedynie skopiować nazwę święta do wyszukiwarki, aby sprawdzić dokładniejsze informacje na temat fiesty. 

Spis imprez lokalnych w niektórych wspólnotach autonomicznych Hiszpanii (dane na 2019 rok, sierpień)

ANDALUZJA

30 lipca – 4 sierpnia – Huelva, Fiestas Colombinas

3 sierpnia – Granada, Nochevieja en agosto

9, 10 i 11 sierpnia / 25, 26 i 27 sierpnia – Kadyks – Carreras de caballos, miejscowość Sanlúcar de Barrameda

15-24 sierpnia: Malaga – Feria de Málaga

21-25 sierpnia: Antequera – Real Feria de Agosto

ARAGONIA

31 lipca – 4 sierpnia – miasteczko Jaca, Festival Folklórico de los Pirineos

9-15 sierpnia – Huesca, Fiestas de San Lorenzo

27 sierpnia – miasto Tarazona – El Cipotegato

ASTURIAS

1 sierpnia – miejscowość Candás – Festival de la Sardina de Candás

3 sierpnia – miasteczka Arriondas i Ribedesella – Descenso del Sella

4 sierpnia – Gijón, Día de Asturias

26 sierpnia – 1 września – Gijón, Fiesta de la Sidra Natural

BALEARY

30 lipca – 8 sierpnia – Fiestas de la Tierra (Ibiza)

10-17 sierpnia – miasteczko Valdemossa (Majorka) – Fiestas de San Marina

EKSTREMADURA

27 lipca – 25 sierpnia – miejscowość Mérida – Festival de Teatro Clásico

GALICJA

31 lipca – 4 sierpnia – Fiesta del Albariño, miasteczko Cambados

4 sierpnia – Pontevedra: Romería Vikinga, miasteczko Catoira

11 sierpnia – Fiesta del Pulpo de O Carballiño, miejscowość Carballiño

16 sierpnia – miejscowość Vilagarcía de Arousa, Fiesta del agua

KANTABRIA

30 sierpnia – miejscowość Laredo, Batalla de Flores

KASTYLIA I LEON

14-21 sierpnia – Valladolid, fiestas de Medina del Campo

14-16 sierpnia – Salamanca, Fiesta de Nuestra Señora de la Asunción (Diagosto), miejscowość La Alberca

Do tego miasteczka polecam się wybrać tak czy siak – jest przepiękne! Podczas fiest może nie będziesz w stanie zauważyć jego piękna w pełni, jednak jest naprawdę urokliwe.

KATALONIA

15-21 sierpnia – Barcelona, Fiestas de Gracia, dzielnica Gracia

30 sierpnia – Villafranca del Penedés – Festividad de San Félix, Castellers

KRAJ BASKÓW

4 sierpnia – Vitoria: Bajada de Celedón

10-17 sierpnia – San Sebastian: Semana Grande

17-25 sierpnia – Bilbao, Aste Nagusia

LA RIOJA

6 sierpnia – Fiesta del Pan y el Queso w miejscowości Quel

LAS PALMAS

4 sierpnia – Gran Canaria, Agaete: Fiesta de la Rama

MADRYT

6-8 sierpnia – Madryt, fiestas de San Cayetano, dzielnica Embajadores

10-13 sierpnia – Madryt, fiestas de San Lorenzo, dzielnica Lavapiés

12-15 sierpnia – Madryt, Fiestas de la Virgen de la Paloma, dzielnica La Latina

MURCJA

1-11 sierpnia – La Unión – Festival del Cante de las Minas

NAWARRA

28 sierpnia – miejscowość Vidángoz, La Bajada de la Bruja

WALENCJA

14 sierpnia – Alicante: Misterio de Elche

15-20 sierpnia – miejscowość Játiva (Xàtiva): Fira de Xàtiva

22-26 sierpnia – Ontinyent, Fiestas de Moros y Cristianos

28 sierpnia – miasteczko Buñol, La Tomatina

Pamiętaj, że aby wziąć udział w tym wydarzeniu, musisz kupić wcześniej bilet wstępu (12 euro za osobę)! Za zebrane w ten sposób pieniądze, miasto zostanie doprowadzone do porządku po zakończonej bitwie pomidorowej. Wyjątkiem jest La Tomatina infantil, przeznaczona dla dzieci od 4 do 14 roku życia, która jest bezpłatna, odbywa się 24 sierpnia.

 

No i oczywiście musisz wiedzieć, że wybrane przeze mnie imprezki lokalne Hiszpanów to nie jest wszystko co się dzieje w tym czasie w Hiszpanii! Jest tego tyle, że nawet nie wiem jak trzeba by szukać, żeby móc zrobić wielki wpis na ten temat, co się dzieje w każdej wiosce i w każdym mieście (i to nie tylko w sierpniu – ale przez cały rok!). Hiszpania fiestą stoi.

 

Uczysz się hiszpańskiego? A może chcesz zacząć się uczyć tego języka?

Mam coś dla Ciebie: bezpłatny mini kurs hiszpańskiego, na który możesz się zapisać w każdej chwili!

Wiem, że moi czytelnicy są na różnych poziomach języka, dlatego przygotowałam mini lekcje na wszystkich poziomach, od początkującego A1 do poziomu C2. Na pewno znajdziesz coś interesującego dla siebie!

bezpłatne lekcje hiszpańskiego online