//Hiszpański dentysta – ciekawostki
dentysta w Hiszpanii. Stomatolog w Hiszpanii.

Hiszpański dentysta – ciekawostki

Stomatologiczne perypetie

 

Z racji faktu, że musiałam sprawdzić czy moje ósemki dobrze rosną (oczywiście, że nie) i czy trzeba je wyrwać (póki co jeszcze nie), przeszłam się do dentysty w Zaragozie.

W Hiszpanii stomatolog nie wchodzi w zakres świadczeń zapewnionych obywatelowi przez państwo. Żadna usługa. Ktoś narzeka, że w Polsce trzeba czekać pięć miesięcy na zrobienie czarnej plomby? No to proszę, w Hiszpanii czekasz tak długo, dopóki nie wyjmiesz pieniędzy z kieszeni, bo innej opcji po prostu nie ma. Na szczęście jestem posiadaczką prywatnego pakietu medycznego, dzięki byciu sparowaną (i to oficjalnie, z urzędową pieczątką) z Hiszpanem. Okazało się, że w jego pracy oferują znaczną zniżkę dla małżonków (lub quasi-małżonków) i za jedyne 33 euro miesięcznie mogę cieszyć się lekarzami wielu specjalizacji w zasięgu ręki.

Moje ubezpieczenie zdrowotne w ADESLAS obejmuje także niektóre konsultacje stomatologiczne gratis oraz zniżki na inne zabiegi. Otóż, co się okazało? Że usunięcie zęba, tak zwane wyrwanie, jest bezpłatne (dla posiadaczy mojego abonamentu), a wstawienie plomby kosztuje 50 euro. Sprawa do przemyślenia, eh? Szczególnie jeśli na horyzoncie wycieczka do Islandii, która do tanich nie będzie należeć… Ostatecznie jednak postawiłam na opcję mniej ekonomiczną, zwłaszcza, że ząb nie kwalifikował się do usunięcia.

Dentysta też człowiek.. i jedzie na wakacje

Ciekawostka: zanim umówiłam się do dentysty musiałam przedzwonić do kilku gabinetów, aby usłyszeć wiadomość pozostawioną na automatycznej sekretarce. Entuzjastyczny głos wyjaśniał: „Z powodu urlopu personelu klinika dentystyczna jest nieczynna do końca sierpnia”. Też bym się tak cieszyła tuż przed wakacjami, pomyślałam, i dzwoniłam dalej. Nie mam stałego dentysty, bo jeszcze nie zdążyłam zasympatyzować z żadnym, więc taki mój los, tułaczka po nieznanych gabinetach.

W jednej z grup na Facebooku, w której jestem, sami Hiszpanie nawet pytali: „Hej, nie wiecie który dentysta będzie może otwarty w sierpniu, w tym i tym tygodniu?” No tak, oni już się przyzwyczaili, ja nie.

W końcu znalazłam jakiś gabinet, zależało mi na konsultacji przed wyjazdem, dlatego tak się spieszyłam, okazało się, że pani dentystka też się spieszyła, bo w drugiej połowie sierpnia… brała urlop i zamykała cały swój przybytek, wysyłała pracownice na wypoczynek, a pacjentów odsyłała w inne miejsca. Umówiłam się na jedną z ostatnich wolnych godzin, zadbałam o zęby. Straciłam przy tym trochę godności kiedy musiałam rozmawiać z panią z warzywnego zanim zeszło mi znieczulenie,  ale to taki drobiazg. Następnym razem wyszczotkuję zęby za każdym razem po zjedzeniu czekolady.

dentysta w Hiszpanii. Stomatolog w Hiszpanii.

 

Poszukać dentysty na… aukcji

Brzmi dziwnie? To proszę bardzo, w Hiszpanii istnieje strona internetowa, która metodą aukcji do dołu (czyli licytowana cena spada) łączy pacjentów ze stomatologiem, który zaoferuje niższą cenę. Pacjent loguje się i opisuje swoje bolączki. Musi podać też wycenę, jaką podał mu jego dentysta. Następnie rozpoczyna się aukcja, gdy cena okaże się znośna dla pacjenta, wybiera on ofertę i idzie na konsultację, na której nie jest zobowiązany do niczego, jedynie poznaje swojego nowego taniego lekarza i decyduje, czy chce się oddać w jego ręce.

Strona nazywa się www.comparadentistas.com („porównaj dentystów”) i ponoć cieszy się coraz większą popularnością.

Pomyślałby kto, że skoro opieka stomatologiczna nie jest zapewniona przez Królestwo Hiszpanii jej obywatelom, to znaczy, że dentyści zarabiają tu krocie… Ponoć wcale tak nie jest. Nie mam informacji z pierwszej ręki, żeby podać kwoty, ale słyszałam, że wcale nie są zadowoleni. W ogóle cała idea portalu „Porównaj dentystę” zrodziła się, gdy pewien Niemiec pracujący tymczasowo w Hiszpanii musiał wstawić sobie koronę. Poszedł na konsultację i otrzymał wycenę. Nie wiedział jednak czy to jest dużo czy mało, wybrał się więc na jeszcze jedną konsultację, na której podano mu zupełnie inną cyfrę, zgłupiał, w internecie nie znalazł żadnej informacji na ten temat. A że u naszych zachodnich sąsiadów (w Niemczech, jakby ktoś ciągle mylił wschód z zachodem, jak ja) istnieją od dawna takie porównywarki internetowe usług dentystycznych, postanowił stworzyć taką stronę. Możemy więc sobie wyobrazić, że zarobki (i wydatki) stomatologów będą zależały od miasta, regionu, itp. Na pewno w Zaragozie będzie drożej niż w jakiejś mieścince 100 kilosów od Zaragozy.

 

Jeśli ktoś skorzysta już z hiszpańskiej porównywarki cen, proszę o opinię! Jestem bardzo ciekawa jak to działa.

Uczysz się hiszpańskiego? A może chcesz zacząć się uczyć tego języka?

Mam coś dla Ciebie: bezpłatny mini kurs hiszpańskiego, na który możesz się zapisać w każdej chwili!

Wiem, że moi czytelnicy są na różnych poziomach języka, dlatego przygotowałam mini lekcje na wszystkich poziomach, od początkującego A1 do poziomu C2. Na pewno znajdziesz coś interesującego dla siebie!

bezpłatne lekcje hiszpańskiego online