//Co przywieźć z Wysp Kanaryjskich? Pamiątki, prezenty…
co kupić na wyspach kanaryjskich pomysły na prezenty

Co przywieźć z Wysp Kanaryjskich? Pamiątki, prezenty…

Jeśli sprawdziłeś już to, co można przywieźć z Hiszpanii (prezenty i pamiątki ogólne), a także jakie są typowe pamiątki z Madrytu, jeśli miałeś okazję tam być (na przykład podczas przesiadki samolotowej w drodze na Wyspy Kanaryjskie?), to teraz przyszedł czas na fajne rzeczy, które można przywieźć z Wysp Kanaryjskich. Wiem, że każda wyspa jest inna, ma coś innego do zaoferowania, ale postanowiłam zgrupować je wszystkie w jednym wpisie, żeby nie pisać osobno o każdej wyspie 🙂

Wydaje mi się, że najważniejsze w prezentach i pamiątkach z wakacji jest spełnienie jakiejś funkcji. Jeśli Twoi bliscy lubią kosmetyki, likiery, słodycze albo pamiątki gastronomiczne – poniżej znajdziesz pomysły na fajne pamiątki z różnych Wysp Kanaryjskich. Jeśli ktoś ma lodówkę pełną magnesów z podróży (my mamy ich całkiem sporo), to magnes pewnie sprawi mu radość, ale może przywieziesz mu też coś bardziej oryginalnego i… lokalnego?

Kosmetyki aloesowe

Przyznać mi się tu! Ile osób wiedziało, że Wyspy Kanaryjskie są miejscem, w którym aloes rośnie naturalnie? Ja nie wiedziałam! Dlatego też sprytni Kanaryjczycy zdecydowali się to wykorzystać – dla nich pomysł na zarobek, a dla nas na piękną skórę. Skórę, włosy i ciało! Aloes nawilża, łagodzi stany zapalne, ma działanie kojące.

Jest to całkiem dobre miejsce, aby pójść do drogerii, najlepiej w stylu lokalnej, niedużej, i zakupić kilka rodzajów kosmetyków aloesowych. Warto zwrócić uwagę, żeby aloes do produkcji kosmetyku był czysty, najlepiej 100%, bo nie wątpię, że na rynku jest też całkiem sporo tańszych „odpowiedników”, które nie spełnią tak dobrze swojej funkcji pielęgnacyjnej. Nie będę tutaj polecać konkretnych nazw, marek, po prostu kupując produkt sprawdź na ulotce/naklejce czy jest oby na pewno wyprodukowany na Wyspach Kanaryjskich. Są też różne warianty aloesowych kosmetyków: z różą, ze śluzem ślimaka itp, to już dla każdego coś miłego. Ja staram się też kupować kosmetyki z oznaczeniem, że plantacja jest ekologiczna (cultivo ecológico).

Słoik sosu mojo picón

Co to jest? Typowy dla Wysp Kanaryjskich sos, który zwykle dodaje się do pieczonych ziemniaczków i tak wygląda całe danie (podane np. jako przystawka lub do podziału pomiędzy kilka osób), ziemniaki mogą być ze skórką. Moim zdaniem takie proste, a takie pyszne. To danie, typowe dla Kanarów, nazywa się papas arrugadas con mojo picón, a podawane ziemniaczki są niewielkie i właśnie ze skórką. Najbardziej popularne są dwa rodzaje sosu: mojo rojo (sos czerwony) i mojo verde (sos zielony). Oprócz tych dwóch kolorów możemy zobaczyć także mojo w kolorze żółtym lub np. czarnym, ale są to już po prostu różne warianty i udziwnienia. Sosy mojo picón podawane są na zimno, a dodać je można nie tylko do ziemniaków, ale także do mięsa czy warzyw. Pomimo nazwy picón nie wszystkie są pikantne! Sosy te robi się głównie z papryki (zielonej albo czerwonej – stąd nazwa), czosnku, oliwy, pietruszki itp. Takie piękne zdjęcie sosów wzięłam ze strony internetowej sklepu Salsas El Canario, na której możecie zrobić zakup sosu mojo picón i to w bardzo dobrej cenie! Klikając na zdjęcie przeniesiesz się do opisu produktu.

MojoCanario hiszpański sos co to jest, gdzie kupić

My przywieźliśmy sobie kilka takich słoiczków. Kupiliśmy je bez problemu na lotnisku, cena może i trochę wyższa niż w supermarkecie (kwestia może kilkudziesięciu centów?…), ale dzięki temu wygodnie je przywieźliśmy z osobnej torbie, a nie w walizce, w której by się mogły zbić bez odpowiedniego zabezpieczenia. No i odpada problem z pojemnością, bo mimo że zwykle takie słoiczki nie są duże, to na kontroli bezpieczeństwa może się okazać, że nie możemy ich wnieść na lotnisko (przypominam – w bagażu podręcznym pojemność do 100 ml).

Jest to więc idealny prezent z Wysp Kanaryjskich: kosztuje kilka euro, ziemniaki do niego są bardzo łatwe do przygotowania i raczej nikt nie będzie miał z tym problemu (my w domu zrobiliśmy wersję ziemniaków smażonych, cóż, trochę niezgodnie z tradycją, ale pysznie).

Almogrote

Jest to rodzaj smarowidła do pieczywa lub gęstego sosu do ziemniaków, powstały z wymieszania wyżej wymienionego sosu mojo picón ze startym serem (twardym) pochodzącym z La Gomery.

Nie miałam okazji go spróbować, ale prawdę mówiąc brzmi nieźle. Ponoć mieszkańcy La Gomery wymyślili taki przepis wiele lat temu, aby zapobiec wyrzucaniu sera, który z upływem czasu zrobił się twardy. Poniżej zamieszczam video, na którym możesz zobaczyć jak się robi almogrote – ja sama obejrzałam z ciekawością, tym bardziej że nagranie ma nieco ponad minutę i streszcza cały przepis 🙂 Zwróćcie uwagę ile należy dodać oliwy z oliwek (moim zdaniem dużo)! Almogrote można kupić w słoiczkach.

Gofio – co to jest?

Gofio to mąka zbożowa (pszenica, jęczmień, żyto, także może być kukurydza; nasiona zbóż najpierw się praży), niby nic nowego ani odkrywczego. Jednak Kanaryjczycy dodają ją do wszystkiego (sosy, warzywa, mięso, jako panierkę, do deserów, a nawet jako śniadanie, mieszają ją z mlekiem), więc spodziewaj się, że jakakolwiek potrawa w menu może zawierać gofio. Ja radzę spróbować, jednak dla mnie sos z gofio (nie pamiętam już dokładnie z czym go jadłam…) nie jest smaczny. Przypomina mi w smaku polentę (też przygotowywaną z podobnej mąki), której nie jestem w stanie zjeść.

Jeśli potrawy z dodatkiem gofio ci zasmakują, możesz łatwo kupić tę mąkę w jakimkolwiek supermarkecie, na którejkolwiek wyspie i to w niskiej cenie (1-2 euro). Jest to dość podstawowy element kuchni kanaryjskiej, a w internecie na pewno znajdziesz całe mnóstwo przepisów na hiszpańskie specjały z jego użyciem. Ja jednak dziękuję.

Miód z Palmy

Typowe dla wyspy La Gomera, jest to rodzaj gęstego syropu, którego można użyć do przygotowywania wielu rodzajów potraw, przede wszystkim deserów. Po hiszpańsku miel de Palma, chociaż obecnie nazwa miel (miód) jest atakowana przez Unię Europejską i prawdopodobnie będzie musiała ulec zmianie, ponieważ miód jest produkowany przez pszczoły, a nie z drzewa palmowego, mimo że nazwa miel jest używana tradycyjnie, od baaardzo dawna, na określenie tego dodatku… Zobaczymy jak się dalej potoczy sprawa.

Banany – plátanos de Canarias

Ja osobiście nie przywoziłabym owoców z wakacji, z prostego powodu – bałabym się, że mogą się znieść, zepsuć itp, ale jeśli masz taką możliwość, to czemu nie? Wyspy Kanaryjskie słyną z plantacji bananów i Hiszpanie są z tego bardzo dumni. Banany kanaryjskie są mniejsze i grubsze niż jakiekolwiek inne (nie wiem skąd są inne, ale na pewno z krajów takich jak Kostaryka, Ekwador, Wybrzeże Kości Słoniowej…). Hiszpanie mówią, że ich banany (plátanos) są lepsze niż te z innych krajów (bananas) – nawet mają osobne nazwy! – ale dla mnie tak nie jest. Jadam banany w każdej postaci, ale żeby poczuć, że zjadłam banana jako przekąskę, muszę zjeść dwa kanaryjskie, zamiast jednego „normalnego”. W smaku też mnie nie zachwycają – nie wiem jak się to nazywa z punktu widzenia „botanicznego”, ale banany kanaryjskie mają twardy „korzeń”, tę środkową część, która przechodzi przez sam środek owocu, przez całą jego długość.

Poniższe zdjęcie pochodzi z mojego konta na Instagram, jednak pamiętaj, że już nie prowadzę konta olganina_es, A MOJE OBECNE KONTO NAZYWA SIĘ olga.nina.w.hiszpanii: https://www.instagram.com/olga.nina.w.hiszpanii/ (tak samo jak fanpage na Facebooku).

A Hiszpanie mówią, że „ich” banany są bardziej miękkie i słodsze. W ogóle się nie zgadzam. Ale każdy musi spróbować sam, aby mieć swoje zdanie! Więc na pewno polecam spróbować, a czy ktoś będzie chciał przywozić banany jako pamiątkę, to już jego sprawa…

Quesadillas – słodycz z El Hierro

Jest to rodzaj serowej słodkości, produkowanej od roku 1900, nie nazwę tego sernikiem, ale jest całkiem podobne. Może nieco bardziej „zbite” w konsystencji, ale ma bardzo mleczny i słodki posmak. Jeśli myślisz o zabraniu tego jako pamiątki z Kanarów, polecam albo kupić w sklepie podczas pobytu (najlepiej nie w supermarkecie, a na przykład w jakiejś piekarni-cukierni, która oferuje także quesadillas zapakowane próżniowo – na pewno będą lepszej jakości niż te z supermarketu!), albo ewentualnie na lotnisku, zwykle cena jest wyższa, ale w ostatnich latach produkty oferowane na lotniskach są naprawdę dobrej jakości, często są w stylu gourmet – jakość ekstra. Typowe dla wyspy El Hierro, ale na pewno można zakupić też w innych miejscach. Poniżej zdjęcie tej słodkości, a klikając na nie przejdziesz do strony z przepisem, przepis po hiszpańsku.

prezent z wysp kanaryjskich co kupić

Rękodzieło wyrabiane lokalnie

Proszę cię tylko o jedno: sprawdź np. na metce albo jakiejś etykiecie/naklejce, jeśli takowa w ogóle jest dostępna, czy oby na pewno wyrób został wyprodukowany na Wyspach Kanaryjskich. Zalew chińskich rzeczy jest wszechobecny, dlatego warto sprawdzać skąd pochodzi nasza „pamiątka z Wysp Kanaryjskich”. Ja zawsze gdy tylko mogę, staram się pomóc lokalnym wytwórcom, nawet jeśli oznacza to troszkę wyższą cenę do zapłaty.

Biżuteria ze skał wulkanicznych

Wulkanów i krajobrazu wulkanicznego na Wyspach Kanaryjskich pod dostatkiem, dlatego biżuteria wulkaniczna także jest popularna. Znajdziesz tu wszystkiego po trochu: bransoletki, kolczyki, wisiorki, a wszystko to zdobione w najprzeróżniejszy sposób i prawie zawsze wyrabiane ręcznie! Nie wiem jak dla ciebie, ale dla mnie to ma zdecydowanie wartość dodaną!

Uwaga na biżuterię z kamieniami szlachetnymi zwanymi oliwiny (oliwinami?). Są to piękne kamienie w kolorze zielonym, jak mówi nazwa, oliwkowym. Występują m.in. w miejscach wulkanicznych, dlatego na Kanarach także można je spotkać, są jednak dość rzadkie. Jeśli znajdziemy je „w naturze”, to nie możemy ich wywieźć z Wysp Kanaryjskich, a jeśli zechcemy kupić jakąś biżuterię z oliwinami, prawdopodobnie będzie to kamień szlachetny importowany z Brazylii. Czyli trochę… Nielokalnie. I moim zdaniem jest to lepsze niż zakup plastikowej pamiątki z Chin, ale gdy się dowiedziałam, że oliwiny są przywożone z Ameryki Południowej, to odechciało mi się ich kupowania, pomimo że mi się podobają. Jeśli zobaczysz biżuterię z „oliwinami”, która będzie dość tania, to uważaj – może to być imitacja.

Tenerife Pearl – biżuteria z pereł

To jest coś, co mnie zainteresowało. Ogólnie mówiąc jest to sklep, w którym można kupić biżuterię z perłami, jest bardzo ładna, a mi z wiekiem coraz bardziej podobają się perły. Jedną z atrakcji Tenerife Pearl (albo Tenerife Perla – dla mówiących po hiszpańsku) jest fakt, że możesz sam wybrać ostrygę, wydobyć swoją perłę z ostrygi, a następnie, zgodnie z oceną perły i jej jakości przez specjalistów, zostanie dobrana do konkretnego elementu biżuterii (pierścionka, naszyjnika itp.). Nie wiem ile taka atrakcja kosztuje, cena pewnie też zależy od rodzaju i jakości naszej perły, ale jeśli chcemy kupić tylko pierścionek albo naszyjnik, to ceny zaczynają się już od 25 euro, więc wydają mi się całkiem przystępne. Tenerife Pearl strona internetowa. Sklep – miejsce wydobycia pereł znajduje się w miejscowości Armeñime – Adeje. Firma zorganizowała także bezpłatny autobus, który jeździ przez wiele miejscowości, TUTAJ rozkład jazdy. Można zrobić także zakupy online.

Tenerife Pearl - pamiątki z Wysp Kanaryjskich

Ser Majorero

Kozi ser (majorero to własnie rasa kozy), typowy dla wyspy Fuerteventura. Przyznam się, że go nie jadłam, ale jest bardzo popularny, otrzymał wiele prestiżowych nagród. Tak, w Hiszpanii sery otrzymują nagrody 😉

Wino Malvasía

O pięknym (?) tłumaczeniu na polski: małmazja, którym zachwycał się Szekspir. Odmiana winogrona, z którego się produkuje to białe wino, występuje nie tylko na Wyspach Kanaryjskich, ale także w Hiszpanii kontynentalnej, w Grecji i innych krajach. Jest to chyba najbardziej popularne wino kanaryjskie.

Oczywiście dostępne są też inne wina kanaryjskie, wystarczy wejść do lokalnego sklepu z pamiątkami i jedzeniem, ale takiego, który ma więcej pamiątek wytworzonych w danym regionie niż importowanych ze Wschodu… Rozpoznasz go, bo będzie albo bardzo ładny (nowoczesny, w stylu eko albo minimalistycznym, względnie bardzo tradycyjnym, ale widać że „nowym”, na witrynach możesz zobaczyć plakaty reklamujące degustację win albo słodkości, względnie zaproszenie na warsztaty wyrabiania rękodzieła, jakieś takie akcje społeczne – takie sklepy zwykle stawiają na produkty lokalne, mają szersze spojrzenie na handel, że to nie tylko praca, wymiana towar-pieniądze, ale także angażowanie społeczności lokalnej, dawanie im zarobku, szerzenie tradycji turystom) albo bardzo brzydki (zaniedbany, gdzieniegdzie może być kurz na produktach, szczególnie na wyższych półkach, sprzedający to często członkowie rodziny, ale sklep za to bardzo szeroko zaopatrzony, a przychodzą do niego nie tylko turyści, ale także osoby mieszkające w danym miejscu – takie sklepy też stawiają na produkty lokalne, gdyż po prostu nie mieści im się w głowie zamawiać czegoś z Chin, dbają o ceny, bo kupują u nich lokalsi, za to mniej dbają o dekorację czy wystrój sklepu).

Cygara z La Palmy

Nigdy nie używałam, nie paliłam ani mnie nie ciągnie, ale sam fakt, że cygara z Wysp Kanaryjskich (szczególnie specjalizuje się w nich La Palma) są ręcznie wytwarzane w odpowiednich warunkach atmosferycznych, jest niezłą zachętą do przywiezienia pudełka ich miłośnikowi. Ponoć są bardzo dobre jakościowo, bo poprzez powiązania handlowe z Kubą (nie teraz… prawie 200 lat temu) Wyspy Kanaryjskie uzyskały licencję na ich produkowanie, wraz z całym know-how! Pamiętaj, PALENIE ZABIJA, a cygara możesz zakupić i palić tylko, jeśli ukończyłeś 18 lat.

Bienmesabe canario

Na koniec chyba coś, co najmniej mi przypadło do gustu:

Noże kanaryjskie

Nie podoba mi się pomysł dawania noży w prezencie i to nie chodzi nawet o przesąd (nie mam problemu z prezentami „przesądowymi”, mój mąż mi kupił zegarek, buty i na pewno jeszcze jakieś inne „zabronione” przez przesądy prezenty), tylko o sam fakt. Cóż, o ile osoba obdarowana nie jest harcerzem albo wysłańcem misji specjalnej, wydaje mi się dość bezużytecznym prezentem, kojarzy mi się na dodatek z przemocą, jak by nie patrzeć to jest broń. Tak wiem, taki nożyk ma 15 centymetrów i w każdej kuchni jest nóż, który jest większy…

Oczywiście szanuję tradycję i osoby, które wytwarzają takie noże, więc opowiem i tak: noże kanaryjskie są bardzo znane i bardzo cenione. Mogą kosztować nawet powyżej 200 euro (a może i więcej – widziałam ceny powyżej 200 euro przypadkiem – nie interesowałam się nigdy ich zakupem). Mają zarówno specjalne ostrze, jak i uchwyt, który często jest zdobiony i wykonany z solidnego materiału.  Mają bardzo ciekawą formę tego uchwytu, którą możesz zobaczyć na poniższym zdjęciu, razem z informacją na temat pochodzenia zdjęcia.

pamiątki z Wysp Kanaryjskich

Jak ci się podobają moje propozycje? Jeśli masz coś do dodania, to bardzo chętnie się dowiem, co pominęłam w moim spisie pamiątek z Wysp Kanaryjskich.

Może cię też zainteresować:

Porady przydatne podczas podróży do Hiszpanii
Czego NIE musisz odwiedzać w Hiszpanii (oszczędź czas i pieniądze)