Prawda że to bardzo ważny temat? Postaram się go poruszyć z kilku stron. Nie piję alkoholu zbyt często, ale jakąś tam wiedzę o hiszpańskich trunkach mam, więc się nią dzielę! A zmotywowała mnie do tego grupa Blogi językowe i kulturowe, w której co jakiś czas piszemy o tym jak się żyje w różnych krajach na świecie. A tym razem mówimy o alkoholach: alkohol w Hiszpanii.

ARTYKUŁ NIE MA NA CELU ZACHĘCENIA DO SPRÓBOWANIA ALKOHOLU, został on napisany w celach informacyjnych, pokazując różnice kulturowe pomiędzy Hiszpanią a innymi krajami. ALKOHOL SZKODZI ZDROWIU. Jeśli nie masz ukończonych 18 lat, nie czytaj dalej.

Dobrze, jeżeli wszyscy nieletni opuścili już salę, to możemy teraz przejść do treści właściwej. Co wiem o alkoholu w Hiszpanii?

Hiszpańskie wina

Nie będę mówić o markach, o poszczególnych winiarniach ani o rodzajach winogron, bo po pierwsze nie jestem specjalistą, a po drugie jest tego tyle, że można by książkę napisać. Wystarczy wspomnieć, że Hiszpania ma największy na świecie areał winnic.

Powiem tylko tyle, że w Hiszpanii nie ma podziału na wina wytrawne, półwytrawne, półsłodkie… – wino rozpoznaje  i rozróżnia się właśnie po rodzaju winogron i po okresie leżakowania w beczce. Ja czasami umiem już rozpoznać po przeczytaniu etykiety czy wino będzie miało głęboki smak, czy będzie bardziej delikatne, mam też już swoje ulubione marki.

Wino czerwone po hiszpańsku to vino tinto (nie rojo!!), białe to vino blanco, a różowe to vino rosado.

Wina są w Hiszpanii stosunkowo niedrogie, za 3-4 euro można mieć już coś naprawdę godnego uwagi (ceny z supermarketów), kieliszek wina w barze kosztuje pomiędzy 1,30 a 3 euro (i te wina za 3 euro za lampkę to już są z tych lepszych).

Jeśli w hiszpańskim barze spotkasz się z określeniem vino de la casa (wino stołowe) – znaczy to, że podane wino będzie najtańsze z dostępnych. Co niekoniecznie oznacza najlepsze, ale jeśli nie jesteś znawcą wina, to możesz spokojnie je zamawiać 🙂 Jednak muszę przyznać, że zdarzyło mi się pić naprawdę dobre wino stołowe, za bardzo niską cenę. Czasami są to wina lokalne, niedużych winiarni, które po prostu nie są sprzedawane na skalę krajową.

Tinto de verano – co to jest?

To nic innego jak czerwone wino (nie za dobrej jakości, zaznaczam, zwykłe, stołowe) pomieszane w takiej samej proporcji z wodą gazowaną albo napojem typu Fanta o smaku cytrynowym. Dodaje się dużo lodu i tinto de verano gotowe! Jak mówi sama nazwa (verano oznacza lato), jest to napój na gorące dni. Można dodać także plasterek cytryny.

Calimocho

Jeśli jesteśmy jeszcze przy winie, to nie sposób nie wspomnieć o calimocho. Jest to mieszanka wina i coca-coli. Wino oczywiście z okolic najniższej półki, proporcje ponoć 1:1. Nie wiem dokładnie, bo nigdy nie robiłam. Pić owszem, zdarzyło mi się, ale nie powiem żeby takie połączenie wydawało mi się szczególnie smakowite.

Taki napój jest charakterystyczny głównie dla młodych ludzi, którzy urządzają sobie botellony (hiszp. botellón) – czyli spotkanie znajomych i nieznajomych połączone z piciem alkoholu pod chmurką.

Hiszpański botellón

Podczas mojego Erasmusa wielokrotnie brałam udział w takich… spotkaniach, w których brało udział nawet 20, 30, 40 i więcej osób z jednej grupy znajomych… Nikt nie chciał wpuszczać do siebie do mieszkania takiej chmary ludzi! Musiały więc odbywać się na świeżym powietrzu.

Czasami botellón ma z góry określone miejsce w jakimś mieście (np. w Saragossie za moich czasów to był park Parque Grande) i można się tam udać ze swoimi znajomymi, ale będzie tam jeszcze wiele innych  grupek znajomych. W Madrycie często można spotkać takie pijące osoby w metrze.

Oczywiście takie spotkania pod chmurką powodują sprzeciw: przede wszystkim osób mieszkających w danym miejscu, bo botellony są bardzo głośne! Dlatego czasami odbywają się w parkach. Oprócz tego brak jest kontroli nad tym, kto (czyli na przykład osoby nieletnie) pije alkohol, bo nie odbywa się to w barze, a na zewnątrz.

Czy botellón jest legalny?

Byłam na kilku botellonach, podczas których przeszła obok policja, która jednak nic nie zrobiła. Ludzie zachowywali się tam spokojnie, nie było ani krzyków ani awantur, zwykłe, ożywione rozmowy młodych ludzi w parku. Jeżeli dochodzi do aktów wandalizmu, głośnych krzyków itp, to oczywiście policja rozprasza towarzystwo.

W Ekstremadurze botellony są legalne, jednak tylko w wyznaczonych miejscach, aby nie przeszkadzać mieszkańcom danej dzielnicy. W Walencji nie jest dozwolone picie alkoholu w miejscach publicznych (ogródki barowe się nie liczą), może to grozić mandatem w wysokości do 300 euro. Czyli jak widać, każde hiszpańskie „województwo” ma swoje zasady.

Jednocześnie w wielu wspólnotach autonomicznych (na przykład w Aragonii czy w Madrycie) ustanowione są godziny, podczas których nie można kupić alkoholu w sklepach (od godziny 22 sprzedaż alkoholu jest nielegalna). W każdym przypadku. Widziałam kiedyś jak w supermarkecie jakiś pan stał przede mną w kolejce, sklep już zamykano, bo wybiła 22, a pan miał w koszyku same ekskluzywne smakołyki, na jakąś pyszną kolację i właśnie wino. Pani kasjerka powiedziała, że nie może mu sprzedać tego wina, bo już jest po godzinie 22 i nie przejdzie jej przez kasę. Pan musiał zjeść swoją ekstra kolację (nie pamiętam co tam miał, ale same drogie i pyszne rzeczy!), bez dodatku wina. Trzeba było wcześniej zrobić zakupy!

alkohol w hiszpanii

Hiszpańskie piwa

Hiszpańskie piwa nie są zbyt wysublimowane w smaku, kilka razy usłyszałam nawet ich określenie jako „siki”. Fakt, może ich smak nie powala, ale to co bardzo lubię to możliwość zamówienia piwa wymieszanego pół na pół z Fantą cytrynową lub wodą gazowaną. Powstaje z tego orzeźwiający napój, który w ciepłe dni cieszy się powodzeniem wśród Hiszpanów.

Piwo w Hiszpanii istnieje w kilku rozmiarach. Nie tylko „duże” i „małe”, jak to ma miejsce w Polsce. Oczywiście w celach edukacyjnych, a nie takich żebyś poszedł do baru i zamawiał piwo, podaję kilka określeń:

rozmiary hiszpańskie piwo

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://www.soleaspanishschool.com/blog/cerveza/

Dodam tylko, że w Hiszpanii dość luźno podchodzi się do picia w godzinach pracy. Jeśli ktoś idzie na obiad do restauracji i do menú del día podawane jest wino, to spokojnie może się go napić, tak samo jak piwa. Oczywiście nikt nie mówi o upijaniu się, kiedy musisz wrócić za biurko lub prowadzić samochód!!

Hiszpańska cava

Tak, cava –  to nie jest kawa, ale hiszpańskie musujące wino, produkowane w Katalonii. Nie jest ono szampanem, ale często jest używane jako szampan, w przypadku celebracji wydarzeń, na ślubach, itp. Z Wikipedii dowiedziałam się, że nazwa cava po katalońsku oznacza piwnicę (hmm, mogłam się tego domyślić). Na dodatek, cava powinna być wypita jak najszybciej po osiągnięciu dojrzałości (w zależności od rodzaju: od 9 do 30 miesięcy leżakowania).

Hiszpańska sangría

Podstawowe jej składniki to czerwone wino i owoce (głównie cytrusowe, ale nie tylko: brzoskwinie, gruszki), można dodać także soku owocowego, cukru, no i oczywiście dużo lodu (w momencie podawania napoju, inaczej się rozwodni). Dodaje się także do niej różnych innych alkoholi, na przykład rumu (białego), brandy lub likieru Triple sec.

Mało kto zdaje sobie sprawę, że słowo sangría oznacza po hiszpańsku krwawienie – no fakt, kolor podobny, ale moim zdaniem mogli nazwać ten napój nieco inaczej. Co nie? „Idziemy napić się krwawienia?” – brzmi nieco dramatycznie.

Zgodnie z normatywami Unii Europejskiej, sangría może być produkowana jedynie w Hiszpanii i Portugalii.

Zdarzyło mi się pić sangríę z białego wina albo z cavy – muszę przyznać, że jak na mój gust jest nawet bardziej orzeźwiająca. Taki napój znajdziemy w karcie jako sangría blanca, ja ją widziałam jedynie w Katalonii.

Uwaga: sangría może okazać się całkiem niezłym ciosem dla portfela, szczególnie w turystycznych miejscach. Niech Cię nie zdziwi jej cena w okolicach 12 euro za 0,5-0,6 l dzbanek. w porównaniu z 1-2 euro za szklankę piwa – to jednak różnica.

Hiszpański cydr (sidra)

Ja nie wiem czy to tylko ja jestem taka niedoinformowana, ale dopóki nie zamieszkałam w Hiszpanii, nie wiedziałam, że cydr to nie piwo, a sfermentowany sok z jabłek. Na dodatek należy go nalewać w specjalny sposób, który możecie zobaczyć na poniższym nagraniu, nawet jeśli oznaczać ma to wylanie się części napoju. Chodzi o to, żeby sidra uderzyła o ściankę szklanki, nabywa wtedy lepszych właściwości smakowych. Warto też dodać, że w Hiszpanii pije się głównie cydr naturalny, czyli niegazowany, lekko musujący, a nie gazowany. Dlatego też jest możliwe jego nalanie do szklanki z takiej wysokości bez problemu (czytaj: wytworzenia się metrów sześciennych piany).

Po hiszpańsku nazywa się to escanciar la sidra:

Sidra produkuje się w większości w Asturias i w Kraju Basków. Ponoć trzeba zostawić na dnie butelki trochę cydru, z racji tego, że jest on naturalnie mętny, jednak ja, jako że nie jestem wprawiona w bojach, zawsze o tym zapominam.

Kontrole trzeźwości w Hiszpanii

W Hiszpanii widzę o wiele więcej patroli policji zatrzymujących samochody, szczególnie nocą, i kontrolujących trzeźwość kierowców, niż w Polsce. Ja sama nie prowadzę tutaj samochodu, ale mój mąż już kilkakrotnie musiał dmuchać w balonik.

Nie wiem jaki jest wzór takiego spotkania z policjantem w Polsce, ale w Hiszpanii przebiega mniej więcej tak: dobry wieczór panu, skąd pan jedzie, dokąd pan się udaje, czy pił pan alkohol, bardzo proszę o wykonanie kontroli trzeźwości, dmuchanie w alkomat, wynik, dziękuję, życzę dobrej podróży, odjeżdżamy. a to wszystko bez wysiadania z samochodu. Zawsze się zastanawiam w jakim celu pytają skąd i dokąd się jedzie, no ale to pewnie żeby porozmawiać, zobaczyć czy człowiek nie gubi się w zeznaniach, itp. Zdarzyło się nam też, że zatrzymała nas policja, ale po tych dwóch pytaniach usłyszeliśmy, że możemy odjechać, bez kontroli alkomatem.

Nie wiem co się robi, gdy wynik kontroli trzeźwości wychodzi pozytywny („pił”), bo nigdy się to nam nie zdarzyło.

Imprezowi Hiszpanie a alkohol

Moim zdaniem Hiszpanie nie potrzebują alkoholu aby móc się dobrze bawić. Albo przynajmniej więcej jest takich osób, które nie potrzebują pić na rozluźnienie. A może to moi znajomi są tacy.

Nie zmienia to faktu, że Hiszpania boryka się z podobnymi problemami co Polska: każdego roku upija się X niepełnoletnich osób… Dlatego tworzone są kampanie mające na celu uświadomienie problemu, jak na przykład poniższa:

Akcja grupy Blogi językowe i kulturowe

alkohol w Hiszpanii

Wpis ten powstał z okazji akcji grupy Blogi językowe i kulturowe, do której należę, jeżeli jesteś zainteresowany kwestią alkoholi w innych krajach na świecie, możesz zerknąć na inne blogi biorące udział w akcji:

Chiny:

Biały Mały Tajfun – Alkohol w Chinach – http://www.baixiaotai.blogspot.com/2017/07/alkohol-w-chinach.html

Finlandia:

Suomika – Alkohol w Finlandii

https://suomika.pl/alkohol-w-finlandii/

Francja:

Madou en France – Mini przewodnik po alzackich rodzajach win – http://www.madou.pl/2017/07/dobre-alzackie-wina.html

FRANG – Najlepsze francuskie trunki

http://www.frang.pl/najlepsze-francuskie-trunki/

Francuskie notatki Niki  –  Apéritif po francusku

https://notatkiniki.blogspot.com/2017/07/aperitif-po-francusku.html

Gruzja:

Gruzja okiem nieobiektywnym – Wina z Abchazji

https://innagruzja.blogspot.com/2017/07/wina-z-abchazji.html

Irlandia:

W Krainie Deszczowców –  Alkohol w Irlandii

http://zyciewirlandii.com/2017/07/25/alkohol-w-irlandii/

Japonia:

japonia-info.pl – Czy w Japonii piją sake?

http://japonia-info.pl/czy-w-japonii-pija-sake/

Kirgistan:

Kirgiski.pl – Co pije się w Kirgistanie oprócz herbaty http://kirgiski.pl/2017/07/co-pije-sie-w-kirgistanie-oprocz-herbaty

Niemcy:

Niemiecka Sofa – Niemieckie alkohole

http://niemieckasofa.pl/2017/07/niemieckie-alkohole/

Niemiecki w Domu – Jakie alkohole pije się w Niemczech?

http://niemieckiwdomu.pl/alkohole-pije-sie-niemczech/

Językowy Precel – Nietypowe niemieckie alkohole

http://jezykowyprecel.pl/2017/07/nietypowe-niemieckie-alkohole/

Niemiecki po ludzku – Oktoberfest w Blumenau (Brazylia)

http://niemieckipoludzku.pl/?p=2403

Rosja:

Dagatlumaczy – blog o tłumaczeniach i języku rosyjskim – Jak się pije po rosyjsku? – http://www.dagatlumaczy.pl/jak-sie-pije-po-rosyjsku/

Szwecja:

Szwecjoblog – Szwedzkie piosenki biesiadne – https://szwecjoblog.blogspot.com/2017/07/szwedzkie-piosenki-biesiadne.html

Polskie gadanie o szwedzkich rzeczach – Alkohol w Szwecji? Absolut-nie! https://polskiegadanieszwedzkierzeczy.blog/2017/07/25/alkohol-w-szwecji-absolut-nie/

Turcja:

Turcja okiem nieobiektywnym – Jak smakuje rakı ?

https://innaturcja.blogspot.com/2017/07/jak-smakuje-rak.html

Wielka Brytania:

Angielski c2 – Pubbing in public house

http://angielskic2.pl/pubbing-in-public-house/

Angielski dla każdego – Alkohole po angielsku

https://angdlakazdego.blogspot.com/2017/07/alkohole-po-angielsku.html

Włochy:

italia-nel-cuore – Boski Aperol Spritz, co to takiego?

https://italianelcuoreblog.wordpress.com/2017/07/25/boski-aperol-spritz-co-to-takiego/

Wielojęzyczne:

Daj Słowo – Czeskie piwo Starobrno i jego historia

http://dajslowo.pl/czeskie-piwo-starobrno-i-jego-historia

A jeśli chcesz, to możesz nas zapytać czy zgodzimy się na przyjęcie w nasze progi, wystarczy że napiszesz maila: blogi.jezykowe1@gmail.com.

No i jeśli jeszcze nie kliknąłeś że mnie lubisz na Facebooku, a interesujesz się Hiszpanią, to możesz zrobić to TU.

Czy masz coś do powiedzenia na temat hiszpańskich alkoholi? Coś pominęłam?

Uważasz, że piwo z Fantą ma rację bytu?